Prezydent nie ma kompetencji do wskazania takiego kandydata, ale mam taką swoją propozycję. Ktoś może uznać, że trochę nietypową czy zadziwiającą - mówi Andrzej Duda w rozmowie z portalem Interia.

Reklama

Całkiem dobrym i wartym rozważenia kandydatem na Rzecznika Praw Obywatelskich mógłby być Jan Maria Rokita. Nie wiem, jakie jest jego zdanie na ten temat, ale to człowiek, który zna politykę i jej realia. Uczestniczył w tworzeniu polskiego prawa przez wiele lat i rozumie jego niedostatki, sam osobiście wiele doświadczył. Myślę, że jego wyczucie spraw ludzkich może mieć wymiar szczególny - tłumaczy prezydent. I dodaje, nikt z tych, którzy decydują w tej sprawie nie podejmuje tego wątku. Uważam, że warto byłoby go jednak rozważyć.

Jan Maria Rokita bez szans?

"Zgłoszonym przez nad kandydatem jest Piotr Wawrzyk" - napisała Wirtualnej Polsce rzeczniczka PiS, poseł Ania Czerwińska, zapytana jak PiS odnosi się do propozycji głowy państwa.

Jeden z ważnych polityków PO - dobrze znający niedoszłego "premiera z Krakowa" - z kolei napisał, że poparcie kandydatury Rokity przez największą partię opozycyjną nie wchodzi w grę. "To jakaś wrzutka Pałacu, byleby o tym rozmawiać. A nie ma o czym rozmawiać" - dowiedziała się WP.PL.

Bogusław Sonik, konserwatysta z Krakowa - powiedział portalowi wPolityce.pl: - To dobra kandydatura. Jestem usatysfakcjonowany z tej propozycji.

Poparcie dla propozycji prezydenta wyraziła za to Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. "Warta uwagi propozycja prezydenta Andrzeja Dudy. Jeśli Jan Maria Rokita zgodzi się kandydować na Rzecznika Praw Obywatelskich, a większość koalicyjna byłaby gotowa go poprzeć, Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry zagłosuje za jego kandydaturą" - napisał wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

W podobnym tonie odnosi się do tej sprawy Porozumienie Jarosława Gowina. - Jeśli Jan Rokita zostałby wyłoniony podczas konsultacji w ramach Zjednoczonej Prawicy, to Porozumienie także by go poparło - napisał Wirtualnej Polsce rzecznik formacji Gowina Jan Strzeżek.

Kadencja Adama Bodnara

5-letnia kadencja RPO Adama Bodnara upłynęła na początku września, ale - zgodnie z ustawą o Rzeczniku Praw Obywatelskich - nadal pełni on tę funkcję do czasu powołania swego następcy.

Rzecznika Praw Obywatelskich powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm powołuje na stanowisko rzecznika inną osobę.

Posłowie już dwukrotnie próbowali wybrać następcę Adama Bodnara na nowego RPO; za każdym razem jedyną zgłoszoną (przez kluby KO i Lewicy) kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która cieszy się poparciem ponad tysiąca organizacji pozarządowych. Jej kandydatury w głosowaniu dwukrotnie nie poparło jednak PiS.

Obecnie kandydatami są wysunięty przez PSL i Konfederację Robert Gwiazdowski, a także po raz kolejny mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz oraz zgłoszony przez PiS wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk.

We wrześniu grupa posłów PiS skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie konstytucyjności przepisu ustawy o RPO dotyczącego pełnienia obowiązków przez dotychczasowego Rzecznika po upływie jego kadencji, do czasu powołania jego następcy. Zdaniem wnioskodawców, taki przepis jest niezgodny z konstytucją. Trybunał ma się zająć wnioskiem 19 stycznia.

Reklama

Nie wyobrażam sobie, żebym został zaszczepiony przed moimi rodzicami

Prezydent pytany o to, czy wzorem innych głów państw, nie myślał o tym, by zaszczepić się w pierwszej kolejności i dać w ten sposób przykład, odpowiedział, że nie.

Miałem przez internet długie spotkanie z ekspertami w tej dziedzinie, którzy twierdzili, że ozdrowieńcy powinni być szczepieni w ostatniej kolejności. Rząd przygotował pewne reguły, które obowiązują wszystkich i ja też się do nich stosuję. Powinienem być zaszczepiony wraz z ludźmi w wieku 49 lat. Jak przyjdzie ten moment, to zostanę zaszczepiony. W ogóle nie wyobrażam sobie, żebym został zaszczepiony przed moimi rodzicami. To, że jestem prezydentem, nic tu nie zmienia - powiedział w rozmowie z Interią.

Odniósł się także do zaszczepionych poza kolejnością ludzi świata kultury i mediów.

"Wszyscy powinniśmy przestrzegać reguł"

Pomyślałem, że może niektórzy boją się bardziej. Widać, że w tej obawie pojawia się również cwaniactwo, że jak pojawia się możliwość, to się wpychamy. Nie znam szczegółowo sytuacji tych osób, ale generalnie jestem przeciwnikiem omijania kolejki. Wszyscy powinniśmy przestrzegać reguł - stwierdził.

Pytany, czy te szczepienia aktorów to dla PiS-u polityczny prezent od los, odpowiedział, że "to raczej prezent od tych elit, a nie od losu".

Jeśli można ich w ogóle nazwać elitą - stwierdził.

Dopytywany, czy można, odpowiedział, że "prawdziwa elita rozumie, że ma przede wszystkim zobowiązania, a nie tylko prawa i korzyści".