O decyzji PK o oddelegowaniu niektórych prokuratorów do jednostek, które najmocniej dotknęła epidemia, poinformowano w poniedziałek. Prokuratura Krajowa uzasadniła tę decyzję potrzebą usprawnienia prowadzenia postępowań w najmniejszych i najbardziej obciążonych pracą jednostkach prokuratury w całej Polsce. Jak podało z kolei Stowarzyszenie Prokuratorów Lex Super Omnia, od środy do odległych prokuratur delegowanych zostało sześcioro członków tego stowarzyszenia w tym czworo z Warszawy.

Reklama

Ilu prokuratorów delegowano?

Prokuratura Krajowa, odpowiadając na pytanie Polskiej Agencji Prasowej, poinformowała we wtorek, że w celu wzmocnienia prokuratur, które w największym stopniu zostały dotknięte problemami kadrowymi wynikającymi z trwającej pandemii COVID-19, do jednostek tych skierowano dotychczas 18 prokuratorów.

W poniedziałek Prokuratura Krajowa informowała, że wsparcie otrzymają jednostki prokuratury z obszaru 10 spośród 11 istniejących prokuratur regionalnych. "Delegacje mają charakter czasowy. Ewentualne kolejne decyzje, mające na celu usprawnienie prac prokuratur, będą podejmowane w zależności od bieżącej sytuacji i potrzeb" - dodała PK.

Sprzeciw części prawników

Decyzja Prokuratury Krajowej wywołała sprzeciw części środowiska prawniczego. Stowarzyszenie "Lex Super Omnia" oświadczyło, że "z wielkim zaskoczeniem oraz oburzeniem" przyjęło decyzje personalne Prokuratora Krajowego, na mocy których delegował on prokuratorów – członków "Lex Super Omnia" do jednostek najniższego szczebla, w tym w wielu przypadkach oddalonych o setki kilometrów od miejsca ich zamieszkania i dotychczasowej pracy. Jak podano, od środy delegowani są prokuratorzy: Katarzyna Kwiatkowska, Ewa Wrzosek, Jarosław Onyszczuk oraz Katarzyna Szeska delegowani będą do prokuratur rejonowych odpowiednio w: Golubiu–Dobrzyniu, Śremie, Lidzbarku Warmińskim oraz Jarosławiu".

Stowarzyszenie wskazało, że "jednostki organizacyjne, w których pełnili służbę delegowani prokuratorzy, znajdują się obecnie w krytycznej sytuacji kadrowej, a obciążenie pracą wykracza poza dopuszczalne standardy". W ocenie "Lex Super Omnia" podjęte decyzje kadrowe "zmierzają do wywołania po raz kolejny efektu mrożącego i wyeliminowania wszelkiej aktywności prokuratorskiej, która nie byłaby aprobowana przez władze prokuratury".

Reklama

Sprzeciw wobec decyzji PK wyraziło w uchwale też Stowarzyszenie Sędziów Themis. "Zarząd Stowarzyszenia Sędziów Themis wyraża ostry sprzeciw wobec bezpodstawnego i bezprawnego represjonowania niezależnych prokuratorów poprzez delegowanie ich do pracy na inne stanowiska służbowe" - wskazali w uchwale sędziowie.

Prokurator Ewa Wrzosek z warszawskiej Prokuratury Rejonowej Mokotów, która została delegowana do Śrema, oceniła w rozmowie z Onetem, że odbiera tę decyzję "jako ewidentną szykanę". - Chodzi też o to, żeby zniechęcić innych prokuratorów do zabierania głosu, gdy dzieje się źle, by ich uciszyć - wskazała. - Ja tu widzę też chęć dania nauczki mnie osobiście, za to, że "ośmieliłam się" wszcząć śledztwo w sprawie prób organizacji wyborów korespondencyjnych. Żadnych merytorycznych powodów delegowania mnie do odległej jednostki nie jestem w stanie wskazać - powiedziała prok. Wrzosek.