Szef polskiego rządu przypomniał we wpisie na Facebooku, że w poniedziałek mija rok od sfałszowanych wyborów prezydenckich na Białorusi, w wyniku których - jak dodał - Alaksandr Łukaszenkas stanął na drodze wolnościowych ambicji Białorusinów.
Premier przypomniał, że wielu opozycjonistów, w tym kandydatka na prezydenta Swiatłana Cichanouska, musiało opuścić Białoruś.
- napisał Morawiecki.
- dodał.
"Akty państwowego terroryzmu"
Szef polskiego rządu w swoim wpisie podkreślił, że Łukaszenka posunął się również do - czytamy we wpisie premiera.
- zaznaczył Morawiecki.
"Polska nadal będzie wspierać"
Premier zapewnił, że Polska nadal będzie wspierać społeczeństwo białoruskie. - oświadczył szef rządu.
9 sierpnia przypada rocznica wyborów prezydenckich na Białorusi z 2020 roku, w których zwycięzcą ogłoszono Aleksandra Łukaszenkę. Oficjalnie przyznano mu 80,1 proc. głosów. Jego oponentka, ciesząca się dużą popularnością Swiatłana Cichanouska, zdobyła – według Centralnej Komisji Wyborczej – zaledwie 10,1 proc. Wyniki wyborów doprowadziły do największych protestów w historii tego kraju. Władze odpowiedziały na nie równie bezprecedensowymi represjami.
Wynik wyborów na Białorusi został zakwestionowany przez społeczność międzynarodową. Zarówno UE, jak i Stany Zjednoczone wezwały do powtórzenia wyborów na zasadach demokratycznych. Unijni liderzy nakładali również kolejne transze sankcji na białoruskie władze za sfałszowanie wyborów oraz brutalne tłumienie protestów i manifestacji.