Czarnek odniósł się do opublikowanego w środę na portalu Onet.pl stanowiska Konferencji Ambasadorów RP, w którym podkreślono m.in., że "sytuacja na granicy z Białorusią staje się dla Polski haniebna: zaczyna spełniać znamiona zbrodni przeciwko ludzkości".
Zdaniem Czarnka, autorzy stanowiska "to są ludzie, którzy absolutnie nie reprezentują interesu państwa i narodu polskiego".
"Przyrównywanie tego rodzaju postaw do Targowicy jest szarganiem dobrego imienia ludzi Targowicy"
– ocenił.
Dodał, że "w sytuacji tak ogromnego zagrożenia, tak ogromnej pracy służb państwa polskiego, Wojska Polskiego i Straży Granicznej, to są ludzie, których nawet do Targowicy nie można przyrównać".
Czarnek: Zdrada stanu, zdrada państwa polskiego
– ocenił Czarnek.
Podkreślił, że zdradą stanu można też nazwać oskarżenia, które pod adresem Polski formułują były rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i marszałek senatu Tomasz Grodzki.
– stwierdził.
Konferencja Ambasadorów RP
Konferencja Ambasadorów RP została powołana w 2018 r. W jej skład wchodzi – jak wynika ze strony internetowej konferencji – ponad 30 byłych ambasadorów RP, m.in. Ryszard Schnepf, Jan Truszczyński, Iwo Byczewski, Maria Krzysztof Byrski, Barbara Tuge-Erecińska i Andrzej Krawczyk.
"Tragedia na granicy polsko-białoruskiej pogłębia się. Zakazana prawem międzynarodowym praktyka +odpychania+ (push back) stała się w Polsce obowiązującym krajowym prawem i jest bez skrupułów stosowana. Docierające z granicy wiadomości świadczą o narastającej katastrofie humanitarnej. W polskich lasach umierają ludzie – z wycieńczenia, pragnienia i głodu" – czytamy w oświadczeniu.
Według jego autorów, "określone przez prawo międzynarodowe humanitarne sposoby zarządzania kryzysem imigracyjnym, takie jak powiększenie liczby miejsc w obozach dla uchodźców, przyspieszenie procedowania wniosków o azyl i sprawna realizacja wydalenia, gdy okaże się to konieczne – nie stanowiłyby dla polskiego rządu trudności".
"Przypomnijmy – chodzi tu o najwyżej kilkanaście tysięcy osób. Rząd mógłby w sposób w pełni uzasadniony poprosić Frontex o pomoc profesjonalnego personelu i wsparcie finansowe ze specjalnego funduszu pozostającego w gestii Komisji Europejskiej. PiS woli ignorować prawo i dostępne procedury pomocowe" – głosi oświadczenie.