Posłowie poinformowali na konferencji prasowej przed siedzibą Prokuartury Rejonowej Warszawa-Śródmieście, że postanowili złożyć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień (art. 231 Kk) przez szefa sejmowej komisji kultury Piotra Babinetza i jego zastępców Joannę Lichocką i Marka Suskiego (wszyscy PiS) w dniu 17 grudnia.
"Tylko tchórze i oszuści chcą zabić wolne media"
Przyznali, że obaj byli uczestnikami piątkowego posiedzenia komisji kultury. - mówił Szczerba.
dodał.
Joński zwrócił uwagę, że w Sejmie parlamentarzyści pracują w oparciu o Regulamin Sejmu. - powiedział.
Tymczasem przewodniczący komisji kultury, dodał Joński, złamał art. 152 punkt 5, który mówi, że komisję można zwołać na trzy dni przed posiedzeniem. - przekonywał Joński.
mówił.
Poseł podkreślał, że przewodniczący Babinetz świadomie złamał regulamin, bo chwilę wcześniej przedstawiciel biura prawnego poinformował przewodniczącego o zapisach art. 152 regulaminu. - zapowiedział Joński.
- mówił Szczerba.
zapowiedział Szczerba.
Obrady komisji kultury
Już podczas piątkowych obrad komisji kultury posłowie opozycji ostrzegali, że posiedzenie zostało zwołane niezgodnie z art. 152 regulaminu Sejmu. Opinię posłów opozycji podzielił obecny podczas obrad komisji prawnik z Biura Legislacyjnego Sejmu.
Posłanka PiS Joanna Lichocka przekonywała natomiast wówczas, że "nie ma żadnego złamania prawa". - powiedziała.
PAP nie udało się skontaktować z Babinetzem.
W piątek Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu, który we wrześniu odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Nowelizacja uszczelnia i uściśla obowiązujące od 2004 r. przepisy stanowiące, że właścicielem telewizji czy radia działających na podstawie polskich koncesji mogą być podmioty z udziałem zagranicznym, pozaeuropejskim nieprzekraczającym 49 proc.
Nowelizacja trafiła do prezydenta Andrzeja Dudy, który może ją podpisać, zawetować lub skierować do Trybunału Konstytucyjnego. W niedzielę w różnych miejscach kraju odbyły się manifestacje z udziałem m.in. liderów ugrupowań opozycyjnych, podczas których wzywano prezydenta do zawetowania nowelizacji - podnoszono m.in., że konsekwencje nowych przepisów dotyczyłyby obecnie Grupy TVN, której właścicielem jest podmiot spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego - amerykański koncern Discovery.