Dziennik Gazeta Prawana logo

Suski o senackiej komisji ds. inwigilacji: Szkodzi państwu. Próbują mnie wezwać

27 stycznia 2022, 08:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mateusz Morawiecki i Marek Suski
<p>Mateusz Morawiecki i Marek Suski</p>/Agencja Wyborcza.pl
Pegasus i inwigilacja. "Senacka komisja ds. inwigilacji szkodzi państwu i nie ma żadnego prawnego umocowania, żeby kogokolwiek wzywać" - ocenił w czwartek poseł PiS Marek Suski. Dodał, że jego też próbują tam wezwać, ale nie zamierza uczestniczyć w pracach tej komisji, bo jej "działanie nie służy bezpieczeństwu państwa".

W środę służby prasowe ministra-koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego udostępniły jego odpowiedź na pismo senackiej komisji ds. inwigilacji Marcina Bosackiego, w którym Kamiński oświadczył, że nie zamierza uczestniczyć w pracach senackiej komisji ds. inwigilacji. Zdaniem ministra, opozycja chce jedynie "prowadzić antyrządową kampanię", której skutkiem ubocznym może być sparaliżowanie skutecznych działań służb.

Suski: Mnie też próbują wezwać

Suski, pytany w TVP Info w czwartek, dlaczego minister spraw wewnętrznych nie przewiduje swojego udziału w pracach komisji, odparł:

Poseł PiS apelował także do "przeciwników politycznych", aby nie prowadzili "akcji osłabiania naszego państwowości" i nie ułatwiali zadania przestępcom.

Suski: Terroryści, którzy atakują nasze granice...

 - oświadczył wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS.

Według regulaminu Senatu na żądanie komisji albo przewodniczącego komisji, w sprawach będących przedmiotem jej zakresu działania, przedstawiciele m.in. Rady Ministrów, państwowych i samorządowych organów są obowiązani do współpracy z komisją. W szczególności do przedstawienia informacji, wyjaśnień, opinii w formie pisemnej lub przy wykorzystaniu odpowiedniego nośnika; przekazania materiałów; czynnego udziału w posiedzeniach komisji.

Senacka komisja

Senacka komisja nadzwyczajna, która wyjaśnia od połowy stycznia przypadki nielegalnej inwigilacji z użyciem oprogramowania Pegasus, nie ma uprawnień śledczych; takie uprawnienia ma sejmowa komisja śledcza.

Powołanie senackiej komisji to pokłosie ustaleń działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab. Podała ona, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus byli inwigilowani mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek i senator KO Krzysztof Brejza. Do telefonu polityka miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r., gdy był on szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

We wtorek agencja AP poinformowała o kolejnych dwóch Polakach, którzy według Citizen Lab mieli być szpiegowani Pegasusem - to lider AgroUnii Michał Kołodziejczak oraz Tomasz Szwejgiert, współautor książki o szefie resortu spraw wewnętrznych i administracji, b. szefie CBA Mariuszu Kamińskim. Według Citizen Lab, obie sytuacje miały miejsce w 2019 r. - Kołodziejczak miał być zhakowany kilkukrotnie w maju tego roku, a Szwejgiert - 21 razy od końca marca do czerwca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj