Mówimy „opozycja, opozycja”, ale proszę sobie wyobrazić, że okazuje się, że minister koordynator służb specjalnych podsłuchiwał prezydenta czy premiera. Jego zdaniem haki na „swoich” mogą być ważniejsze dla rządzących, niż haki na opozycję - dodaje Szef klubu Lewicy.

Reklama

Prezydent Andrzej Duda nie był inwigilowany – zapewnia osoba z otoczenia głowy państwa. Jak przyznaje, w Kancelarii Prezydenta słyszano o możliwym podsłuchiwaniu Andrzeja Dudy, ale telefony najważniejszych osób w państwie sprawdzane są regularnie i rutynowo.

"Na telefonie prezydenta nie wykryto śladów inwigilacji" - ustaliło Radio ZET.

Gawkowski o Kukizie: Są złe emocje

Gość pytany był przez Beatę Lubecką o spotkanie z Pawłem Kukizem, które dotyczyło powstania sejmowej komisji ds. inwigilacji. Nie ma dobrych emocji - komentuje Gawkowski. To są złe emocje, ale wszystkich łączy to: jak i kto był podsłuchiwany i czy PiS wykorzystywało służby przeciwko opozycji i przeciwko swoim – mówi polityk Nowej Lewicy. Gawkowski stwierdził, że „jest mur, ale nieufności”. Ufam Kukizowi, ale to zaufanie jest ograniczone do momentu głosowania. Jeśli zagłosuje z nami, to ja też powiem, że zachował się bardzo uczciwie – dodaje Szef klubu Lewicy.

Gawkowski zapytany o to, jakim cudem komisja może zostać przegłosowana, skoro PiS ma większość odpowiada, że „to będzie trudne, ale cuda w polityce się zdarzają”. Potrzeba nam jednego głosu. Potrzeba wielkiej mobilizacji opozycji – mówi. Według niego w Prawie i Sprawiedliwości „są osoby, którym zależy, żeby ta komisja powstała”. Kto? - Np. jest pan Ardanowski – odpowiada polityk.

Szanse na powstanie komisji

Według Krzysztofa Gawkowskiego jest to pół na pół. Kukiz mówił wczoraj dość stanowczo, że daje PiS-owi miesiąc i poinformował o tym Kaczyńskiego. Jeśli przez miesiąc sprawa nie będzie postanowiona na Sejmie, to on przestaje głosować z PiS i PiS traci większość – przypomina szef klubu Lewicy. Tu się może wydarzyć wszystko, bo Kaczyński wie, że komisja śledcza ds. inwigilacji będzie ujawniała prawdę i jest duża szansa, że ten rząd przewróci się szybciej, niż później – komentuje gość Radia ZET.