8 lutego Paweł Szramka poinformował w mediach społecznościowych o odwołaniu go z funkcji zastępcy przewodniczącego sejmowej komisji obrony narodowej.

Reklama

Jak mówił w rozmowie z "Wprost" poseł koła Polskie Sprawy, odmówił popierania ustaw PiS "kiedy będą mieli problem z większością na posiedzeniach Sejmu". Jego zdaniem za to właśnie został odwołany z funkcji. Wyjaśnień o powodach wniosku o odwołanie jednak nie usłyszał. - Chciałem przynajmniej wiedzieć, za co jestem odwoływany. (...) Niestety, poseł (Michał) Jach (przewodniczący komisji obrony) coś pomamrotał pod nosem, że wniosek jest regulaminowy, nie uzasadniając go w żaden sposób - dodał Szramka.

"Na to nie jestem się w stanie umówić"

W rozmowie z "SE" Szramka opowiadał, że wniosek o odwołanie go z funkcji wiceprzewodniczącego komisji złożył poseł PiS Piotr Kaleta. - Wcześniej informacje o tym, że mogę pozostać w prezydium, dostałem z PiS, ale nie chcę wskazywać palcem (od kogo), żeby całe odium spadło na tę osobę, bo wiem, że tylko wykonywał polecenia - mówił Szramka.

Jak dodał "dostał propozycję pozostania w prezydium komisji, jeśli tylko zmieni swoje postępowanie". - Na pewno nie jestem w stanie umówić się na to, że będę w czambuł głosował wszystkie ustawy po to, żeby tylko pozostać w prezydium - mówił Szramka w rozmowie z "Wprost".

Reklama

We wpisie na Facebooku Szramka napisał, że "rozkaz" usunięcia go ze składu prezydium komisji "poszedł z góry".