"Zazwyczaj takie materiały dostajemy w ciągu dwóch dni. Tym razem czekamy już na nie tydzień i nie ma żadnego odzewu. Postanowiliśmy więc rozpocząć przygotowania do tego szczytu własnymi siłami" - powiedział TVP Info jeden z urzędników zajmujących się w Kancelarii Prezydenta sprawami zagranicznymi.

Gdzie więc prezydent szuka informacji o proponowanych przez UE limitach emisji dwutlenku węgla oraz o zmianach klimatycznych? "Mnóstwo informacji wisi w Internecie. Do dokumentów rządowych na razie nie mamy dostępu. W tej sytuacji naszym jedynym źródłem jest sieć" - mówi prezydencki urzędnik.

"Nie znam tej sprawy. Ale z tego, co wiem, takie materiały są aktualizowane na bieżąco i zazwyczaj rozsyła się je na kilka dni przed szczytem" - odpowiada na zarzuty prezydenckiej kancelarii rzecznik MSZ Piotr Paszkowski.

Unijny szczyt poświęcony pakietowi klimatycznemu rozpoczyna się 11 grudnia. Bruksela zamierza nałożyć na wszystkie państwa członkowskie ostre limity emisji CO2, gazu powodującego globalne ocieplenie. Polska zabiega o przyznanie ulg oraz okres przejściowy, twierdząc, że ekologiczny kaganiec zdławi rozwój naszego przemysłu.