Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent nie zdąży na spotkanie z Sarkozym

5 grudnia 2008, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Lech Kaczyński skraca wizytę w Azji i wraca do kraju o jeden dzień wcześniej. Powód? "Perturbacje z samolotem" - tłumaczy prezydencka kancelaria. DZIENNIK dowiedział się, że Lech Kaczyński nie weźmie udziału w uroczystej kolacji w Seulu. Czy powodem skrócenia wizyty jest chęć spotkania się z prezydentem Francji? Raczej nie. Prezydent i tak nie zdąży się zobaczyć z Nicolasem Sarkozym.

"Wobec powszechnie znanych perturbacji z samolotem prezydent postanowił zrezygnować z ostatniego noclegu w Korei i przyspieszyć swój powrót do kraju" - czytamy w oficjalnym komunikacie Kancelarii Prezydenta.

Powrót prezydenta Lecha Kaczyńskiego do Polski zaplanowany był na niedzielę wieczór. W sobotę prezydent miał wziąć udział w uroczystym przyjęciu w Seulu. Zaproszeni na spotkanie Koreańczycy, jak dowiedział się DZIENNIK, są bardzo zawiedzeni zmianą planów Lecha Kaczyńskiego. "O tym, że zabraknie pana Kaczyńskiego dowiedziałam się z internetu. To wielka szkoda, że zabraknie pana prezydenta" - powiedziała Estera Choi z wydziału polonistyki uniwersytetu w Seulu. Tydzień temu dostała oficjalne zaproszenie na kolację z udziałem polskiego prezydenta.

Wizyta pary prezydenckiej w Azji miała trwać osiem dni i zakończyć się w niedzielę. Lech i Maria Kaczyńscy odwiedzili już Mongolię i Japonię. Ostatnim przystankiem jest Korea Południowa.

Dlaczego prezydent tak nagle zmienił plany? Nie wiadomo. Raczej nie ma to związku z wizytą prezydenta Francji w naszym kraju. Lech Kaczyński wróci bowiem do Polski zbyt późno, by zdążyć na spotkanie z Nicolasem Sarkozym.

Prezydent Francji, Nicolas Sarkozy przyjeżdża do Polski 6 grudnia. Miał się spotkać z Lechem Kaczyńskim, ale Kancelaria Prezydenta wycofała się, tłumacząc to wizytą w Azji. Media spekulowały, że prezydent unika spotkania z francuską głową państwa.

Dlaczego Lech Kaczyński mógł unikać spotkania z Sarkozym? Ich relacje ochłodziły się, odkąd prezydent Francji zabiegał o porozumienie z Rosją po wojnie w Gruzji i skrytykował budowę tarczy antyrakietowej w Polsce. Sarkozy chciał też namawiać Kaczyńskiego do podpisania traktatu lizbońskiego. A do tego prezydent się nie śpieszy, mówiąc, że zrobi to, gdy na traktat zgodzi się Irlandia.

Nie bez znaczenia jest też zapewne fakt, że Sarkozy przyjeżdża do Polski na uroczystość 25-lecia przyznania pokojowego Nobla Lechowi Wałęsie, a nie pojawił się na prezydenckiej gali z okazji Święta Niepodległości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj