. – mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" ważny polityk PiS.
Czy to realny plan, a nie tylko kolejne z serii ostrzeżeń PiS w kierunku koalicjantów? Nasz rozmówca przekonuje, że to nie straszak. mówi.
Głównym powodem, dla którego PiS może przeć w stronę skrócenia kadencji Sejmu, jest brak komfortu rządzenia. Jak słyszymy, nerwowo jest przed niemalże każdym głosowaniem, a partia Jarosława Kaczyńskiego musi się układać nie tylko z koalicjantami, lecz także Pawłem Kukizem. przekonuje rozmówca z PiS. Sytuacji nie poprawia coraz wyraźniejsza rywalizacja między frakcjami, zwłaszcza pomiędzy ziobrystami (Solidarną Polską) a bielanistami (Republikanami). Polityk z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego przyznaje, że nie chodzi o jakieś konkretne polityczne przesilenie, np. w sprawie ustaw sądowych, ale o całokształt współpracy. twierdzi. Dziś widać kłopoty PiS np. z wyborem nowego składu Krajowej Rady Sądownictwa. Inny przykład – niedawno nadzór nad Narodowym Centrum Badań i Rozwoju miał otrzymać Jacek Żalek z frakcji Adama Bielana, ale – jak się dowiadujemy – PiS będzie dążył do unieważnienia tej zmiany.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>