W otwartym spotkaniu w gorzowskim teatrze wzięło udział około 200 osób. Wśród nich samorządowcy, politycy Platformy i sympatycy tej partii.
- powiedział Tusk, odpowiadając na pytanie z sali dotyczące braku porozumienia ws. wystawienia wspólnych list wyborczych przez ugrupowania opozycyjne.
Szef PO zaznaczył, że cały czas powtarza liderom pozostałych ugrupowań opozycyjnych, aby zrobić jedną listę, ponieważ wówczas - mówił - opozycja wygra wybory, a po zwycięstwie przyjedzie czas na ustalanie innych spraw, które różnią poszczególne partie.
– podkreślił Tusk.
Wcześniej w swoim wystąpieniu b. premier ocenił, że warto dziś sobie na nowo poukładać "nasze polskie umysły", aby zrozumieć, jak wielką wartością jest to, iż w naszym kraju nie trzeba płacić ceny krwi, rewolucji, strajku i wojny, aby takie słowa jak "wolność", "prawo", "uczciwość" odzyskały sens.
Spór polityczny
– mówił lider PO.
– zaznaczył.
Dodał, że największe tragedie w naszej historii zaczynały się od tego, że ludzie, którzy przez dziesięciolecia żyli w harmonii i pokoju, nagle stawali się wrogami i byli gotowi do najgorszych rzeczy.
Tusk przywołał też przykład napaści Rosji na Ukrainę. -– mówił Tusk.
Dodał, że właśnie dlatego dzisiaj w Polsce, wszyscy muszą "stanąć na głowie", aby uchronić nas samych od takiej autodegradacji, od takiego osunięcia się w pogardę do innych ludzi, w nienawiść.
Kicz pojednania
– zaznaczył.
Lider PO wyraził nadzieję, że życie publiczne w Polsce może stać się znowu lepsze i dodał, że on nie skapituluje w walce o europejskie wartości będące fundamentem naszej cywilizacji. Zaznaczył, że zależy mu na tym, żeby ta konfrontacja i spór polityczny przebiegały w innej atmosferze niż to ma miejsce obecnie i aby w życiu publicznym kultura była zobowiązaniem.