Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent: Współczesna armia musi być o wiele bardziej liczna niż obecnie

13 czerwca 2022, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Andrzej Duda
<p>Andrzej Duda</p>/PAP
"Współczesna armia musi być nie tylko nowoczesna, ale i o wiele bardziej liczna niż obecnie; musimy być gotowi do obrony Rzeczypospolitej od samej granicy, tak, by toczyła się walka o każdą piędź ziemi" - mówił w poniedziałek prezydent Andrzej Duda.

Szef MON Mariusz Błaszczak zapowiedział stworzenie dwóch nowych dywizji ogólnowojskowych, które zlokalizowane mają być "wzdłuż Wisły, w centralnej Polsce".

Prezydent oraz minister obrony narodowej wzięli poniedziałek udział w odprawie rozliczeniowo–koordynacyjnej kierowniczej kadry Ministerstwa Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych RP. Prezydent podkreślał, że to najważniejsza taka odprawa od kilkunastu lat. Wskazał, że Europa znajduje się w największym kryzysie bezpieczeństwa od czasu zakończenia zimnej wojny, a nawet od zakończenia II wojny światowej; kryzys ten spowodowany jest zbrojną agresją Rosji na Ukrainę.

 - mówił Duda. Podkreślił, że "ze skutkami tego, co teraz się dzieje, mierzyć się będziemy przez najbliższe lata, jeżeli nie dziesięciolecia". Jak dodał, rosyjska agresja poddała próbie trwałość i skuteczność struktur międzynarodowych.  - mówił Duda.

Według niego "groźba przyszłej rosyjskiej agresji na terytorium NATO nie zmalała".  - powiedział prezydent.

Podkreślił, że odpowiedź Sojuszu musi być kompletna i obejmować wzmocnienie wojskowe wzmocnienie państw, zwłaszcza na wschodniej flance NATO. - wskazał Duda.

Jak ocenił, wiarygodność Sojuszu zależy także od sił i spójności więzi transatlantyckich. Zauważył, że USA nie mogą jednak brać całej odpowiedzialności za zapewnienie bezpieczeństwa w Europie.  - zaznaczył.

Prezydent podkreślił też, że Rosjanie na Ukrainie prowadzą wojnę totalną, skierowaną nie tylko przeciwko ukraińskiemu wojsku; zaznaczył, że rosyjskie bomby są zrzucane na bloki mieszkalne i osiedla.  - powiedział Duda. W jego ocenie podstawowym zadaniem jest dziś tak konstruować strategie obrony i wyposażać armię, by była w stanie realizować to zadanie.

Dlatego - wskazał - "współczesna armia musi być nie tylko nowoczesna, ale i o wiele bardziej liczna niż obecnie". Prezydent podkreślił, że podjęte zostały działania mające na celu wzmocnienie sił zbrojnych. Przypomniał w tym kontekście m.in. wprowadzoną ustawę o obrony ojczyzny, zwiększającej liczebność wojska.

Prezydent mówił też o wszechstronnej pomocy, jakiej Polska udziela Ukrainie - przyjęcie kilku milionów uchodźców z Ukrainy, wsparcie Kijowa dyplomatycznie, zabiegając o surową politykę sankcyjną wobec Rosji oraz o integrację Ukrainy ze strukturami europejskimi, a także udzielaną Ukrainie pomoc militarną, największą - mówił - jakiej kiedykolwiek udzieliliśmy innemu państwu.  - wyliczał Duda.

Jak zauważył, "postawiło to przed ministrem obrony narodowej realne zadanie uzupełnienia stanów uzbrojenia". - podkreślił Duda. Zaznaczył, że pomoc militarna, której Polska do tej pory udzieliła Ukrainie, wyniosła już co najmniej 1,7 mld dolarów, w związku z tym nasz kraj oczekuje uzupełnienia tych braków.

 - mówił prezydent.

Podkreślił, że "wojna na Ukrainie pokazała fundamentalną rolę państwa oraz determinację społeczeństwa w prowadzeniu działań obronnych". - wskazał Duda.

 - mówił Duda.

Prezydent podkreślał także rolę Wojsk Obrony Terytorialnej. - zauważył.

Szef MON Mariusz Błaszczak wskazał, że Wojsko Polskie "jest zdolne do wykonywania niemal wszystkich, nawet najbardziej nieoczekiwanych zadań". - zaznaczył.

Według Błaszczak, wojna w Ukrainie "otworzyła oczy nawet największym sceptykom rozwoju Sił Zbrojnych RP".  - zaznaczył.

Szef MON wskazywał że "upadła także teza, do której przez lata przekonywali nas politycy PO i sprzyjający jej generałowie".  - oświadczył szef MON.

Błaszczak zapowiedział stworzenie dwóch nowych dywizji ogólnowojskowych, które zlokalizowane mają być "wzdłuż Wisły, w centralnej Polsce".  - mówił. Zapowiedział, że dalszy rozwój sił zbrojnych wyznaczy opracowany w MON dokument "Model 2035", który wkrótce ma zostać zaprezentowany.

Błaszczak doprecyzował, że docelowo polskie wojsko ma posiadać 6 związków taktycznych, "z odpowiednim komponentem wsparcia i zabezpieczenia bojowego". Dodał, że żołnierze, którzy stworzą nowe dywizje, pochodzić mają przede wszystkim poprzez dobrowolną zasadniczą służbę wojskową, która została wprowadzona na mocy obowiązującej od kwietnia ustawy o obronie ojczyzny. Przypomniał, że nowe przepisy umożliwiają m.in. zwiększenie budżetu na obronność do 3 proc. PKB i uruchomienie funduszu wsparcia Sił Zbrojnych.

 - oświadczył Błaszczak. Wskazywał też, że wojsko musi być wyposażone w nowoczesny sprzęt.

 - mówił minister.

Polska kupi baterie Patriot i wyrzutnie Himars

Błaszczak zaznaczył, że ruszyła kolejna faza programu Wisła, czyli dostaw systemu obrony przeciwlotniczej średniego zasięgu.  - powiedział szef MON.

zapowiedział.

Błaszczak poinformował również, że w najbliższym czasie planowane jest podpisanie umowy na dostawy m.in. niszczycieli min, zdalnie sterowanych systemów wieżowych ZSSW zintegrowanych z transporterami Rosomak, wielozadaniowych śmigłowców wsparcia AW149 ze Świdnika, dwóch satelitów obserwacyjnych i niszczycieli czołgów w ramach programu Ottokar-Brzoza.

Autorka: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj