- napisali członkowie Izby Reprezentantów Kongresu USA w liście, opublikowanym na stronie frakcji postępowej Partii Demokratycznej.
- napisano w liście.
Kongresmeni podkreślili, że alternatywą dla dyplomacji jest przedłużająca się wojna, z towarzyszącymi jej pewnikami oraz katastroficznymi i nieznanymi zagrożeniami. - napisano w liście.
Przedstawiciele amerykańskiego Kongresu przypomnieli słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który w maju, mimo impasu w negocjacjach z Rosją, powiedział, że każda wojna kończy się dyplomacją, a wcześniej mówił, że "każda zdrowa psychicznie osoba zawsze wybiera drogę dyplomatyczną, bo wie: nawet jeśli jest trudna, to może zapobiec utracie tysięcy, dziesiątek tysięcy, a może nawet milionów istnień".
zauważyli kongresmeni.
Zwrócili też uwagę, że ryzyko użycia broni jądrowej jest obecnie wyższe, niż kiedykolwiek od szczytu zimnej wojny i wyrazili aprobatę dla postawy amerykańskiego prezydenta, dla którego nadrzędnym priorytetem jest bezpieczeństwo narodowe i unikanie bezpośredniego konfliktu zbrojnego z Rosją.
- zaznaczyli.
zaapelowali sygnatariusze listu.
List przygotowała grupa demokratycznych kongresmenów pod przewodnictwem Pramili Jayapal, która reprezentuje Waszyngton w niższej izbie parlamentu. Wśród sygnatariuszy są także Aleksandria Ocasio-Cortez, najmłodsza kobieta wybrana do Izby Reprezentantów USA, oraz Ilhan Omar, który został pierwszym naturalizowanym obywatelem USA z Afryki wybranym do Kongresu.
Odpowiedź na list
W odpowiedzi na list rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA John Kirby oświadczył, że Stany Zjednoczone nie będą negocjować z Rosją bez udziału Ukrainy. Według niego to prezydent Ukrainy Zełenski powinien zdecydować, kiedy rozpocząć negocjacje.
Kilka godzin po publikacji listu Postępowi Demokraci na swojej stronie opublikowali aneks, w którym stwierdzili, że pozostają "jednoznacznie zaangażowani" we wspieranie Ukrainy i zaznaczają, że ich frakcja popiera strategię Białego Domu, aby bez Ukrainy nie rozwiązywać żadnych problemów związanych z tym krajem.
Natomiast we wtorek Jayapal przekazała, że grupa wycofała list. - napisała.