Dziennik Gazeta Prawana logo

Maliszewski: Opozycja przedwcześnie rozstrzyga o wyniku wyborów [WYWIAD]

10 lutego 2023, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Norbert Maliszewski szef Rządowego Centrum Analiz
Norbert Maliszewski szef Rządowego Centrum Analiz/Dziennik Gazeta Prawna
"Naszym celem w jesiennym głosowaniu jest powtórzenie wyniku z 2019 r. Bo o nowych wyborców przy tak silnej polaryzacji jest trudno" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Norbert Maliszewski, szef Rządowego Centrum Analiz.

DGP: Czy PiS szykuje się do przegranych wyborów?

Norbert Maliszewski: Zdecydowanie nie, choć taką fałszywą narrację stara się narzucić opozycja.

Przesądzanie o wyniku na kilka miesięcy przed wyborami to oczywista manipulacja i próba demobilizacji wyborców. Nasi rywale nie wyciągnęli nauki z porażki Bronisława Komorowskiego w 2015 r.

W 2015 r. wybory prezydenckie faktycznie stały się punktem zwrotnym dla PiS, bo potem partia Jarosława Kaczyńskiego „odbiła” parlament. Ale w tym roku mamy głosowanie jedynie do Sejmu i Senatu.

Oczywiście, realia są nieco inne. Jest jednak wiele argumentów potwierdzających, że opozycja przedwcześnie rozstrzyga o wyniku wyborów. Przede wszystkim trzeba pamiętać, że sondaże nie oddają całej perspektywy – i dlatego powinno się też badać strukturę wyborców. Osoby, którym tradycyjnie najbliżej do PiS, z różnych powodów mogą dziś nie deklarować poparcia dla żadnej partii lub nawet wycofywać się w bierność. Właśnie ta grupa wyborców może nas znowu poprzeć, choć teraz znajdują się oni w tzw. poczekalni – naszym głównym zadaniem jest ich z tej poczekalni wyciągnąć. Z tego powodu nasz potencjał jest znacznie większy, niż pokazują to badania opinii.

Na łamach DGP opublikowaliśmy symulacje („By wziąć władzę, trzeba się dogadać”, wydanie z 26 stycznia 2023 r.), z których wynika, że w różnych konfiguracjach cała opozycja, poza Konfederacją, zyskuje ok. 50 proc. poparcia (wyjątkiem była jedna lista). Na podobny wynik wskazuje też sondażowa średnia. Czyli mamy sytuację, w której opozycja zdecydowanie prowadzi. Jeśli mądrze ułoży plan działania, to powinna wybory wygrać.

Przypomnę tylko, że w 2019 r. opozycja prowadziła przed wyborami do Parlamentu Europejskiego, a jednak nie wygrała. Samo zsumowanie poparcia o niczym jeszcze nie przesądza. Obecnie mamy podobną sytuację – pewien „bonus sondażowy”, który zwykle zyskują nowe podmioty polityczne, w tym wypadku za zjednoczenie opozycji, jest przeliczany na mandaty. Ale doskonale wiemy, że ten bonus szybko znika. Trzeba przecież jeszcze te wspólne listy ułożyć, nie mówiąc już o wypracowaniu programu. A wszyscy widzimy spory pomiędzy Donaldem Tuskiem a Szymonem Hołownią.

Często pan mówi o tym, by patrzeć na tendencję, a nie na punktowe notowania. I obserwując sondażowe średnie, a więc tendencję, widać zbliżanie się KO do PiS.

Nawet jeśli popatrzymy na średnie, to podczas tej kadencji PiS miał już trzy razy sondażowy dołek i za każdym razem odzyskiwał poparcie. Nie zmieniło tego nawet ponowne pojawienie się w krajowej polityce Donalda Tuska – PiS w tamtym czasie powrócił do poparcia ok. 40 proc. wśród zdecydowanych wyborców.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj