Dziennik Gazeta Prawana logo

Kukiz uderza w Radosława Sikorskiego. "Jest durniem albo sprzedajną szmatą"

15 lutego 2023, 11:16
[aktualizacja 15 lutego 2023, 11:16]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Kukiz
Paweł Kukiz/Agencja Gazeta
Paweł Kukiz w ostrych słowach skomentował ostatnie kontrowersje wokół byłego szefa resortu ministerstwa spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. "Jest durniem albo sprzedajną szmatą" - powiedział w środę na antenie RMF FM. Polityk przytoczył słowa, którymi kiedyś to europoseł KO ocenił Kukiza.

W sierpniu 2021 roku Radosław Sikorski w programie "Kropka nad i" na antenie stacji TVN24 skomentował sejmowe głosowania Pawła Kukiza w związku z projektem dotyczącym nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Jest albo kompletnym durniem, który nie rozumie, co się dzieje, albo sprzedajną szmatą - powiedział wówczas polityk PO.

Kukiz ostro o Sikorskim

Teraz w programie emitowanym na antenie RMF FM to Paweł Kukiz został zapytany o ostatnie kontrowersje związane z Radosławem Sikorskim. Jest albo kompletnym durniem albo sprzedajną szmatą - powiedział Paweł Kukiz. Tak uważam - dodał. 

Dopytywany o tłumaczenia Sikorskiego, że nie tylko on dostaje takie pieniądze i że jest to legalne (można o tym przeczytać w jego oświadczeniu majątkowym) Paweł Kukiz stwierdził: To jest tak jakby Radosław Sikorski brał pieniądze od PiS w zamian za jakieś konsultację. 

Rozumiem, skąd jest jego odlot. Jak się ma tyle kasy, to można odlecieć i czuć się nadczłowiekiem. To z kolei komponuje się z polityką PO - powiedział Kukiz. Oni opierają swoją politykę na tzw. elitach, na nadludziach - dodał.

W grudniu 2022 roku portal Politico opisał, jak europosłowie dorabiają "na boku". Jednym z bohaterów tekstu był Radosław Sikorski, który ma zarabiać nawet 40 tys. euro miesięcznie za - jak napisano - "nieokreślone konsultacje". Politico dodało, że europoseł zaprzeczył tym doniesieniom. Przyznał, że miesięcznie zarabia od 5 do 10 tys. euro brutto za konsultacje, wykłady i artykuły.

W czwartek polskie media opisywały doniesienia holenderskiej gazety "NRC", która napisała, że Sikorski otrzymuje od Zjednoczonych Emiratów Arabskich 100 tys. dolarów rocznie za doradztwo przy konferencji Sir Bani Yas. "Konferencja została utworzona przez Emiraty nieco ponad 10 lat temu jako sposób na prowadzenie międzynarodowej dyplomacji za pomocą miękkiej siły" – czytamy. 

"Zachowanie Sikorskiego budzi podejrzenia"

Rozmówcy liberalnej holenderskiej gazety twierdzą, że zachowanie Radosława Sikorskiego "podczas głosowań w połączeniu z płatnościami budzi podejrzenia".

Do publikacji odniósł się w czwartek sam Sikorski, publikując list, który - jak poinformował - skierował do redaktora naczelnego "NRC". Europoseł i były szef MSZ oraz MON podkreślił w piśmie, że "jest zaskoczony tonem i treścią artykułu prasowego na temat jego roli jako członka prestiżowej konferencji Sir Bani Yas Forum".

Radosław Sikorski wskazał, że został poproszony o dołączenie do Rady Doradczej Forum w 2017 roku - a więc na dwa lata przed wyborem do PE. Dlatego uważam za niesprawiedliwe i niewłaściwe łączenie tej prestiżowej roli z moją działalnością posła do PE. Oświadczam niniejszym, że na moje głosowania w PE w żaden sposób nie wpływa działalność zewnętrzna - podkreślił Sikorski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj