Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS wygrywa, opozycja rządzi. SONDAŻ DLA DGP i RMF FM

26 kwietnia 2023, 06:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sala obrad Sejmu
Sala obrad Sejmu/ShutterStock
Różnica między liczbą mandatów zdobytych przez dwa bloki – PiS i anty-PiS – jest minimalna – wynika z najnowszego badania United Surveys dla DGP i RMF FM.

Według niego PiS może liczyć na ponad 32 proc. poparcia. Jego główny rywal, czyli Koalicja Obywatelska, sama osiągnęła wynik 24,2 proc. Na trzecim miejscu – z wynikiem 13,7 proc. – jest koalicja ludowców z Polską 2050. Lewica i Konfederacja mogą się pochwalić notowaniami odpowiednio: 9 proc. i 9,8 proc. Poza Sejmem znalazłaby się koalicja Agrounii z Porozumieniem.

Na naszą prośbę dr Maciej Onasz z Katedry Systemów Politycznych Uniwersytetu Łódzkiego przeliczył uzyskane przez poszczególne partie wyniki na potencjalne mandaty. I tak PiS mógłby liczyć na 188 miejsc w Sejmie, KO – na 129. Formacje Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołowni dostałyby 68 mandatów, z kolei Konfederacja – 40, a lewica – 34.

– Wyniki symulacji wskazują, że większość zdobyłaby dzisiejsza opozycja liberalna, ale jest to minimalne zwycięstwo (231). Zatem nawet minimalne różnice w rozkładzie głosów między okręgami mogłyby decydować o tym, kto faktycznie miałby większość – mówi dr Onasz. Jego zdaniem najbezpieczniejsze dla opozycji wydają się scenariusze dwóch lub trzech list. Z kolei warianty skrajne (wspólna lista oraz wszyscy osobno) wiążą się z największymi ryzykami. W przypadku jednej listy to odpływ elektoratu na tzw. skrzydłach, a w przypadku samodzielnego startu wszystkich ugrupowań – nieprzekroczenie progu przez któreś z nich. – Do dnia głosowania zostało jeszcze prawie pół roku, więc piłka jest w 100 proc. w grze. Na pewno korzystne dla ugrupowań opozycji liberalnej (szczególnie KO i lewicy) byłoby stargetowanie istotnej części kampanii – zarówno jeśli chodzi o tematy, jak i środki – na wyborcach poza wielkimi miastami. W wielkich miastach opozycja i tak dominuje, a siła głosu w tych okręgach jest względnie niska. Bardziej opłaca się szukać wyborców w terenie – mówi ekspert.

Większość dotychczasowych sondaży pokazuje, że PiS musi zmobilizować swoich wyborców, a opozycja – zdecydować, w ilu blokach wystartuje i jakich. Problemem PiS jest to, że po piątce dla zwierząt i orzeczeniu TK w sprawie aborcji w 2020 r. spadł w okolice 35 proc. – Nawet jak wychodzi ze swoich najgorszych dołków, to nie znaczy, że jest górą. To, co robi PiS m.in. w mediach publicznych, nie daje mu szalonych przewag i gdyby te sondaże się potwierdziły, opozycja może bez przytupu, ale przejmuje władzę – ocenia socjolog polityki dr hab. Jarosław Flis.

gdyby-w-najblizsza-niedziele-odbywaly-sie-wybory-parlamentarne-37782208.jpg
Gdyby w najbliższą niedzielę odbywały się wybory parlamentarne...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj