Dziennik Gazeta Prawana logo

Klich: Wciąż liczymy na tarczę i patrioty

18 lutego 2009, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Klich: Wciąż liczymy na tarczę i patrioty
Inne
Liczę na poważną rozmowę o tarczy antyrakietowej - mówi DZIENNIKOWI minister obrony Bogdan Klich przed jutrzejszym szczytem NATO. Jednym z uczestników krakowskich obrad będzie szef Pentagonu Robert Gates. "Mam nadzieję, że zobowiązania, które Amerykanie w tak uroczysty sposób podjęli w zeszłym roku, będą realizowane" - podkreślił Klich.

"Bardzo liczę na rozmowę z Robertem Gatesem w cztery oczy. Widać bowiem, że administracja prezydenta Baracka Obamy intensywnie zastanawia się, co z tym projektem zrobić" - powiedział nam Bogdan Klich.

Ostatnio z Waszyngtonu dobiegają nawet sugestie, że USA są gotowe porzucić pomysł budowy tarczy antyrakietowej, by polepszyć stosunki z Rosją. Co na to Polska? "Muszę otwarcie powiedzieć, że liczymy, iż zobowiązania, które Amerykanie w tak uroczysty sposób podjęli w zeszłym roku, będą realizowane" - podkreślił Klich.

p


Bogdan Klich: Bardzo liczę na rozmowę z nim w cztery oczy. Widać bowiem, że nowa administracja prezydenta Baracka Obamy intensywnie zastanawia się, co z tym projektem zrobić. Nie chcemy Amerykanów do niczego przymuszać. Ale muszę otwarcie powiedzieć, że liczymy, iż zobowiązania, które Amerykanie w tak uroczysty sposób podjęli w zeszłym roku, będą realizowane. Dotyczy to nie tylko samej instalacji antyrakietowej, ale także wszystkich pozostałych zobowiązań.


Przegląd, jaki jest prowadzony w Waszyngtonie, dotyczy nie tylko strategicznego wymiaru projektu tarczy antyrakietowej, ale też jego szczegółów technicznych. Nam trudno ocenić, jaki będzie jego wynik.


Rozmowy między USA i Rosją, a także nasze rozmowy z Rosjanami, powinny upewnić Kreml, że ten projekt nie ma charakteru antyrosyjskiego. Ostatnie deklaracje szefa dyplomacji rosyjskiej Siergieja Ławrowa wskazują, że Moskwa ten punkt widzenia dostrzega.


Prawdopodobieństwo konfliktu lokalnego, w który mogłaby być uwikłana Polska, w ciągu ostatnich kilku miesięcy się zwiększyło. O tym świadczy przebieg interwencji Rosji w Gruzji, choć chcę podkreślić, że ryzyko konfliktu w naszym regionie wciąż pozostaje niewielkie. Mimo wszystko oznacza to, że NATO musi być gotowe do odstraszania potencjalnych agresorów. Chodzi nie tylko o polityczne gwarancje zawarte w artykule 5 traktatu waszyngtońskiego, ale także ich rozwinięcie w koncepcji strategicznej Paktu. Obecna doktryna została przyjęta przed 10 laty, kiedy wydawało się, że tradycyjne zagrożenia odchodzą do lamusa. Gruzja pokazała, że tak nie jest. Dlatego dziś wiele krajów NATO, w tym Polska, jest przekonanych, że konieczne jest znowelizowanie strategii Sojuszu.


NATO pracuje w tej chwili nad zdefiniowaniem na nowo swoich stosunków z Rosją. Sojusz przez ostatnie lata traktował Rosję jako swojego wyróżnionego partnera, pogłębiając z nią dialog i ustanawiając specjalne ramy współpracy. To zaufanie załamało się jednak po interwencji rosyjskiej w Gruzji.


Scenariusze zagrożeń winny być uaktualnione. Rozmowy w tej sprawie się toczą. Mogę powiedzieć z satysfakcją, że coraz więcej sojuszników rozumie ten punkt widzenia. Przykładem niech będzie Wielka Brytania, która przedstawiła ostatnio koncepcję powołania tzw. sojuszniczych sił solidarności. Miałyby to być lekkie, mobilne siły lądowe. To sygnał ważnej zmiany w myśleniu Sojuszu, bo przecież do tej pory Wielka Brytania, podobnie jak Stany Zjednoczone, koncentrowała się na operacjach poza obszarem traktatowym NATO jak interwencja w Iraku i Afganistanie, a nie na tradycyjnej obronie Europy.


Na liście priorytetów, wobec których nie może być oszczędności, jest przede wszystkim profesjonalizacja naszej armii. Zgodnie z programem przyjętym przez rząd latem ubiegłego roku zakłada ona, że do końca 2010 r. będziemy mieli do 120 tys. żołnierzy zawodowych. Do końca marca MON przedstawi dokładną liczbę żołnierzy, na którą nas stać i którzy są nam niezbędni. Zakładam, że trudności finansowe MON są przejściowe, a w roku 2011 zaczniemy wychodzić na prostą. Oznacza to przejściowe ograniczenie liczby żołnierzy w latach 2009 – 2010, ale też poszukiwanie oszczędności w budżecie resortu, aby ci żołnierze byli dobrze wyszkoleni i wyposażeni. Utrzymujemy natomiast nowy system naboru z kwalifikacją w miejsce poboru, aby przyjąć do armii najlepszych ochotników.


W trakcie trudnych rozmów o dostosowaniu budżetu MON do sytuacji finansowej państwa ustaliliśmy z premierem, że polski kontyngent w Afganistanie pozostanie na obecnym poziomie 1600 żołnierzy. Przyznaję, że w prowincji Ghazni czekają nas nowe zadania, a przede wszystkim zapewnienie bezpieczeństwa w trakcie sierpniowych wyborów prezydenckich. Chcemy w tym celu usprawnić działanie naszego kontyngentu: więcej żołnierzy będzie uczestniczyło w działaniach bojowych, a mniej zajmie się zabezpieczeniem i wsparciem. Sukces w Afganistanie nie polega jednak tylko na zwiększaniu liczby żołnierzy. Chodzi także o to, aby dobrze współpracować z lokalnymi przywódcami plemiennymi, skutecznie docierać z pomocą dla potrzebujących mieszkańców prowincji oraz dozbroić nasz kontyngent dla zapewnienia żołnierzom bezpieczeństwa.


Każdy kryzys może być zarzewiem przyszłego sukcesu. Ani w Krakowie, ani na kwietniowym szczycie Sojuszu w Strasburgu/Kehl nie będzie mowy o przyznaniu Ukraińcom i Gruzinom planu na rzecz członkostwa (MAP). Musi wystarczyć Roczny Program Narodowy, który jest doskonałym narzędziem dla zacieśniania współpracy obu tych krajów z NATO. Polska niezmiennie wspiera Kijów i Tbilisi na tej drodze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj