Dziennik Gazeta Prawana logo

Związki jednak zablokują sprzedaż KGHM

12 sierpnia 2009, 20:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Związki w KGHM nie składają broni. Chcą storpedować prywatyzację zakładu. Rząd zdecydował, że sprzeda do 10 procent akcji. "Szykujemy różne akcje. Nasz cel to powstrzymanie głupoty, jaka kieruje działaniami rządu" - ostrzega Ryszard Zbrzyzny, szef Związku Pracowników Przemysłu Miedziowego.

Ale wtorkowe decyzje rządu w sprawie prywatyzacji ich nie uspokoiły. Nastawienia nie zmieniło to, że gabinet Tuska pod naciskiem koalicjanta i niektórych polityków PO nie zgodził się na propozycję ministra skarbu Aleksandra Grada.

>>>Problem rządu: Mieć miedz, czy nie mieć

Ostatecznie pulę ograniczono, a sama transakcja ma zostać przeprowadzona dopiero w przyszłym roku. To zdaniem działaczy dwóch największych związków działających w KGHM niczego nie załatwia - jest jedynie zaproszeniem dla spekulantów do przejęcia firmy.

Skarb Państwa ma dziś niepełne 42 proc. akcji, to wystarcza do sprawowania kontroli nad spółką.

"Jesteśmy szóstym producentem miedzi i drugim producentem srebra w świecie. Drugiej takiej firmy nie ma w Europie. " - przestrzega Józef Czyczerski, szef "Solidarności" górnictwa miedziowego.

Ale zdaniem resortu skarbu takiego zagrożenia nie ma. Urzędnicy podają przykład Orlenu. Tam Skarb Państwa ma niewiele ponad 20 proc. akcji, a mimo to sprawuje cały czas kontrolę nad spółką.

>>>Schetyna: Sprzedaż KGHM jednak możliwa

Jedyne, co związkowcy widzą pozytywnego w decyzji rządu, to odsunięcie decyzji na 2010 rok. Liczą, że da im to czas na spokojne przygotowanie scenariusza zastopowania sprzedaży akcji. Na początku przyszłego tygodnia mają się nad tym naradzić. - zapowiada Zbrzyzny.

Resort jednak liczy, że związki zrezygnują ze swoich planów. "Związki zawodowe i właściciel mają jasno określone kompetencje i każdy powinien się ich trzymać. " - tłumaczy rzecznik resortu skarbu Maciej Wewiór.

Ministerstwo i zarząd nie zamierzają odpuszczać związkowcom. W dniu kiedy rząd ogłaszał decyzję w sprawie planów prywatyzacji, w KGHM odbył się strajk ostrzegawczy. Zarząd uznał, że protest był nielegalny i skierował sprawę do prokuratury. Uczestnikom strajku zagroził obcięciem wynagrodzeń za czas protestu. - komentuje sprawę Maciej Wewiór. Związkowcy wprawdzie oprotestowali działania zarządu, ale jednocześnie postanowili działać ostrożniej niż dotąd.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj