Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska gospodarka wychodzi na plus

24 sierpnia 2009, 19:17
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Polska gospodarka wychodzi na plus
Inne
Rząd szykuje się na dobre wieści z gospodarki. W piątek GUS ma podać dane za II kwartał i wszystko wskazuje na to, że Polska utrzyma wzrost gospodarczy. Resort finansów nie wyklucza, że jeśli dane będą bardzo dobre, to może zmienić założenia budżetu na bardziej optymistyczne.

Od kilkunastu dni coraz więcej sygnałów wskazuje, że dane potwierdzą wzrost. Zapowiadali to między innymi i minister Michał Boni, i wiceminister finansów Ludwik Kotecki. Także analitycy ekonomiczni są zgodni, że groźba recesji się oddala. Uważam, że w całym roku możliwy jest wzrost PKB o nawet 1,5 proc." - uważa profesor Jan Winiecki, doradca ekonomiczny WestLB Bank Polska. To o tyle istotne opinie, że jeśli się sprawdzą, to łatwiej będzie zrealizować budżet, który ze względu na sytuację w gospodarce rząd miał ostro ciąć. "Wprawdzie deficyt będzie wykonany w całości, ale będzie można mniej, niż przewidywano zadłużyć agencje rządowe typu ZUS" - wyjaśnia Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.

>>>Polska - najbogatszy z biednych krajów Unii

Resort, choć podziela optymizm analityków, to jednak wypowiada się bardzo ostrożnie. Po raz pierwszy zresztą od kilku miesięcy Ministerstwo Finansów jest bardziej ostrożne w optymistycznej ocenie sytuacji niż rynek.

Ale ocenę polskiej gospodarki na plus weryfikują też ekonomiści z zagranicy.

Tak przynajmniej wynika z ankiety przeprowadzonej przez agencję Bloomberg wśród 15 ekonomistów czołowych instytucji finansowych świata. Ich zdaniem w II kwartale tego roku, uważanym za dno kryzysu, polska gospodarka wciąż rozwijała się w tempie 0,5 proc. w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku. Czemu zawdzięczać tak korzystną ewolucję?

W II kwartale polski eksport zwiększył się w stosunku do I kw. aż o 3 proc. To zaskoczyło ekonomistów, bo popyt na towary na świecie wszędzie się załamał. Jednak Polski eksport skorzystał także na poprawie koniunktury w Niemczech i we Francji. A właśnie do tych krajów wysyłamy 1/3 naszego eksportu. Utrzymaniu wzrostu gospodarczego bardzo pomogły także lepsze wyniki w budownictwie. Tu firmy korzystają przede wszystkim z rozwinięcia przez państwo, z ogromnym udziałem funduszy europejskich, projektów rozwoju dróg, autostrad czy oczyszczalni ścieków.

"Produkcja, konkurencyjność, budownictwo, nastroje biznesmenów - wszystkie te kluczowe wskaźniki albo w Polsce już nie spadają, albo wręcz się poprawiają" - mówi Radosław Bodys, ekonomista Merrill Lynch w Londynie. Gospodarce bardzo pomaga także bank centralny. Zdaniem Bloomberga NBP na swoim najbliższym posiedzeniu pozostawi na niezmienionym, niezwykle niskim poziomie stopy procentowe.

Do naszego kraju przekonał się nawet bank JP Morgan Chase & Co, który jeszcze niedawno brał udział w spekulacyjnej grze przeciwko złotemu. Rekomendował on zakup polskich akcji, spodziewając się szybszego rozwoju gospodarki. Na tę wiadomość warszawska giełda poszybowała w górę.

A z powodu optymistycznych sygnałów Decyzje zapadną jednak najwcześniej po komunikacie GUS. Na razie takie głosy są bardzo ostrożne, ale to pierwszy od kilku miesięcy sygnał z resortu, że może nastąpić zmiana tendencji. Jeszcze niedawno rząd weryfikował prognozy w dół i był oskarżany o zbytni optymizm, teraz sytuacja się zmienia. – Analitycy mogą zmieniać prognozy, a my nie możemy dryfować razem z rynkiem, tylko musimy realnie oceniać sytuację. Nie będziemy pochopni w sprawie zmiany założeń budżetowych – mówi Szymon Milczanowski z Ministerstwa Finansów.

p

Jest taka szansa. Istnieje możliwość, że przyszłoroczny wzrost PKB wyniesie między 1 a 2 proc. Czyli będzie trochę wyższy niż w tym roku.


Przecież teraz rząd zapisał w założeniach do przyszłorocznego budżetu, że wzrost PKB wyniesie w 2010 roku 0,5 proc. Czyli można dokonać korekty o 1 punkt procentowy. Jest też kwestia inflacji: rząd przewiduje bardzo niską, podobnie jak wzrost gospodarczy. To są bardzo restrykcyjne założenia. I ja się nie dziwę, że teraz się zastanawia nad poluzowaniem tego gorsetu.


Realny jest, ale mamy ciągle dużą niepewność. To zależy od tego, co się stanie z inwestycjami w gospodarce. Prawdopodobnie inwestycje w tym roku spadną. Jeśli ta tendencja ograniczy się tylko do tego roku, to byłby kolejny powód do korekty PKB w górę. Ale najważniejszym powodem do poprawy prognozy byłaby sytuacja w Europie Zachodniej. Tam już widać poprawę, na razie jesteśmy w obszarze stabilizacji. Ale w przyszłym roku powinna być wyraźna poprawa.


Są dwa czynniki. Jeden to rosnąca stopa bezrobocia, bo to wpływa negatywnie na popyt konsumpcyjny, a druga sprawa to umacnianie się złotego. Ta tendencja prawdopodobnie też będzie kontynuowana, a to może odbić się troszeczkę negatywnie na finansach sektora eksportowego.


Ministerstwo Finansów może uzyskać jeszcze sporo informacji na temat tego, co się dzieje w gospodarce w trzecim kwartale. Przecież jakaś poprawka może być dokonana pod koniec roku, w finale sejmowych prac nad budżetem. Zresztą nic by się nie stało, gdyby zrealizowany został taki scenariusz, że mamy bardzo konserwatywne założenia przyszłorocznego budżetu. A gdy w trakcie roku okaże się, że rzeczywiście jest wyższy wzrost i dochody – to zmniejszamy deficyt.


Tak. Bo jeśli założymy wariant optymistyczny, a on nie wyjdzie, to trzeba ciąć wydatki albo nowelizować budżet. Wydaje mi się, że minister finansów powinien przyjąć strategię ostrożniejszą i jeśli robić korektę to niewielką, z małym wpływem na ocenę dochodów.


Tak, one mogą spowodować, że rząd zdecyduje się na jakąś korektę w kierunku optymistycznym. Ale pragmatyzm nakazuje, by korekta była niewielka. Bo wtedy jest pozytywny sygnał, ale to nie naraża zbytnio budżetu, w przypadku negatywnego scenariusza.

*prof. Stanisław Gomułka, ekonomista, były wiceminister finansów w rządzie Donalda Tuska, doradca BCC

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj