Michał Gramatyka w porannej rozmowie z Konradem Piaseckim w TVN24 był pytany między innymi o komunikat ministerstwa kultury w sprawie postawienia w stan likwidacji Telewizji Polskiej, Polskiego Radia oraz Polskiej Agencji Prasowej.

Reklama

- To wykorzystanie sytuacji, którą sprokurował pan prezydent swoim wetem, w momencie kiedy w bardzo poważny sposób zachwiał finansami telewizji publicznej. Pojawiły się przesłanki do rozpoczęcia procesu likwidacji, który powoduje, że można bardziej elastycznie działać, niż w poprzednim stanie - mówił.

Wiceminister zwrócił uwagę jednocześnie na to, że "mieć trzy miliardy i nie mieć trzech miliardów, to jednak poważna różnica w sytuacji finansowej, nawet dla takiego giganta jak media publiczne".

Bez propagandy na antenie TVP

Reklama

Michał Gramatyka zauważył, że zmienił się charakter przekazu TVP i że "przestała lać się propaganda jednej partii". - Media publiczne powinny być własnością społeczeństwa, a nie jednej partii. W tym kontekście rozumiem bardzo dobrze walkę PiS-u o to, żeby do tych zmian nie dochodziło - powiedział polityk.

Odnosząc się do protestów posłów PiS w budynkach mediów publicznych zaznaczył, że "to najlepszy argument, dlaczego warto było te zmiany przeprowadzić". - Weszli do siedziby publicznych mediów, pokazując swoje legitymacje. Jeden poseł, zdaje się, nawet udawał policję. Próbują legitymować ludzi, nie wpuszczają tam kogokolwiek innego. Wczoraj wracałem autobusem z pracy i widziałem protesty przed PAP-em. Rzeczywiście 20, może 30 osób, które są pewnie przekonane do swoich wartości, ale przecież nie o to chodzi. Przecież chodzi o to, żeby media służyły społeczeństwu - podkreślił.

Gramatyka: Media publiczne powinny zostać odchudzone i finansowane z budżetu państwa

Wiceminister zaznaczył, że politycy nie powinni mieć wpływu na kształt mediów publicznych. Zwrócił uwagę na to, że nacisk należy położyć na rzetelne, bezstronne informowanie widzów "jak wygląda rzeczywistość". - Uważam, że media publiczne powinny zostać dość mocno odchudzone ze wszystkich wodotrysków, wszystkich fajerwerków i powinny pełnić, przynajmniej stacje informacyjne, funkcję informowania i pokazywania, jak wygląda rzeczywistość, o ile to możliwe, bez komentarza - mówił.

- Media (publiczne) powinny być finansowane z budżetu państwa, powinny być bezpieczniki ustawowe, które uniemożliwią politykom jakichkolwiek opcji wpływ na te media publiczne, one po prostu powinny być naszą wspólną własnością - mówił.

Gramatyka o Kamińskim i Wąsiku: Nie są posłami, są przestępcami

Konrad Piasecki pytał Michała Gramatykę także o sytuację Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, których mandaty zostały wygaszone po prawomocnym skazaniu ich przez sąd na dwa lata więzienia.

- Panowie Wąsik i Kamiński nie są posłami. Ich mandaty wygasły wskutek prawomocnego orzeczenia sądu apelacyjnego - zaznaczył Gramatyka. Dodał, że biorą udział w głosowaniach w Sejmie "dlatego, że są bezczelni i że nie szanują tego, o czym mówi do nich marszałek Hołownia", który "wezwał ich do powstrzymania swojej aktywności poselskiej".

Zdaniem Gramatyki "Wąsik z Kamińskim są przestępcami i za chwilę pójdą do zakładu karnego". - A przestępcy, jak powszechnie wiadomo, mają różne systemy wartości, niekoniecznie takie, jakie wyznaje reszta społeczeństwa - podkreślił.