Dziennik Gazeta Prawana logo

Zandberg zdystansował się od decyzji ministra Sienkiewicza: Mam wątpliwości

2 stycznia 2024, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Adrian Zandberg
Poseł Lewicy Adrian Zandberg/PAP Archiwum
"Mam wątpliwości do pierwszej decyzji ministra kultury (zmiany w mediów publicznych - przyp. red.), bo ona może zostać podważona. Wszystkie decyzje muszą ustać się w sądzie, dlatego uważam, że ta późniejsza decyzja (o stanie likwidacji - przyp. red.) jest pod względem prawnym mniej ryzykowna" - mówił w Polsat News poseł Lewicy Adrian Zandberg. Tym samym współprzewodniczący Partii Razem zdystansował się od części decyzji podjętych przez współkoalicjanta z KO - ministra Sienkiewicza.

Zmiany w TVP muszą być trwałe, to nie może być kolejna przestrzeń na antagonizowanie, a miejscem realnego pluralizmu - mówił w programie "Graffiti" Adrian Zandberg. 

Mam wątpliwości do pierwszej decyzji ministra kultury (zmiany w mediów publicznych - przyp. red.), bo ona może zostać podważona. Wszystkie decyzje muszą ustać się w sądzie, dlatego uważam, że ta późniejsza decyzja (o stanie likwidacji - przyp. red.) jest pod względem prawnym mniej ryzykowna - stwierdził  polityk. 

Jednocześnie zaznaczył, że istotne jest "stworzenie ustawy o ładzie medialnym" i ujawnił, jaka jego zdaniem powinna być nowa Telewizja Publiczna. 

TVP nie żyje pod presją zysku tak jak stacje komercyjne. Możemy w niej dyskutować o rzeczach, na które nie byłoby miejsca u konkurencji - na przykład o ostatnim strajku pracowniczym przed sylwestrem w jednej ze znanej sieci hipermarketów. Pracownicy chcą zwiększenia zatrudniania, bo po prostu nie wyrabiają się z pracą i mają wrażenie, że firma dokłada im obowiązków, jednocześnie redukując zatrudnienie. To ważny problem społeczny: sytuacja w handlu - mówił Zandberg.

A. Zandberg: NBP nie jest mistrzem świata, jeżeli chodzi o komunikacje

Serwis Google w poniedziałek wieczorem pokazywał nieprawidłowy kurs złotego. Dane, które powielały inne serwisy mówiły o wzroście notowań dolara i euro wobec złotego w granicach 23 proc.

Minister finansów Andrzej Domański w poniedziałek późnym wieczorem na platformie X zaapelował o spokój i napisał, że "kurs złotego, który sieje panikę to 'fejk' (błąd źródła danych)". "Za chwilę otworzą się rynki w Azji i sytuacja wróci do normy" - dodał. Odesłał do notowań serwisu Bloomberga, gdzie złoty w poniedziałek o godz. 21.52 czasu polskiego kosztował 4,3421 euro.

Zandberg we wtorek w Polsat News pytany o to, czy dał się nabrać na pseudokatastrofę złotego odpowiedział, że nie i dodał, że dobrze, że minister finansów wystosował szybki komunikat, bo "pewnie trzeba było uspokajać nastroje zanim się rozhulały".

Na pytanie o to, czy nie zabrakło mu komunikatu Narodowego Banku Polskiego odpowiedział twierdząco. Zabrakło, ale już trochę się przyzwyczaiłem do tego, że NBP, jeżeli chodzi o komunikacje, nie jest mistrzem świata - dodał.

Euro zamiast złotówki?

Współprzewodniczący partii Razem pytany był też o to, czy należałoby wrócić do rozmowy o wprowadzeniu euro, co do którego, jak pisze wtorkowa "Rzeczpospolita", ekonomiści są zgodni, że każdy rok bez jego wprowadzenia przynosi Polsce straty.

Zandberg stwierdził, że nie jest prawdą, że ekonomiści są co do tego zgodni. Dodał, że on sam podziela opinie tych, którzy podchodzą sceptycznie do szybkiego przyjmowania euro. Uważam, że to nie jest coś, na co powinniśmy stawiać w ciągu najbliższego roku, dwóch - podkreślił i dodał, że Polska nie spełnia dziś wymogów akcesyjnych.

My jesteśmy zwolennikami tego, żeby najpierw istotnie zwiększyć wspólne unijne inwestycje publiczne, zadbać o to, żeby dokonała się konwergencja społeczna, konwergencja praw społecznych, konwergencja płac i wtedy jest sens rozmawiać o wspólnej walucie - powiedział. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj