Dziennik Gazeta Prawana logo

Stoczniowcy nie chcą pracy za 1200 złotych

1 września 2009, 21:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po niedoszłej transakcji z Katarczykami stoczniowcy mają coraz mniej szans na pracę przy produkcji statków. Domagają się rozmów z rządem na temat specjalnej ochrony i świadczeń. Rodzi się poważny problem. Do tej pory stoczniowcy niechętnie przyjmowali oferty pracy przygotowane przez obsługującą ich firmę DGA. Różnica w zarobkach była zbyt duża.

W niedzielę o północy minął termin, w którym drugi już inwestor w Kataru miał zapłacić za stocznię. Pieniędzy jednak nie ma, a tym samym stocznie Szczecin i Gdynia zostały bez inwestora.

"Nie tak miało być. Uwierzyliśmy w słowa premiera, że nowy inwestor rozpocznie nabór do pracy już w sierpniu" - mówi Jan Gumiński, przewodniczący OPZZ stoczni Gdynia. I przypomina słowa polityków, jakie padły przed wyborami do europarlamentu. Oraz późniejsze, gdy premier groził, że porażka w sprawie stoczni oznaczać będzie dymisję ministra skarbu Aleksandra Grada.

Uczą się na magazynierów, obsługi komputera, rachunkowości księgowo-kadrowej i obsługi koparko-ładowarki.

Są objęci tzw. programem zwolnień monitorowanych. Jednak część z nich, czyli ponad połowa pracowników - 4,3 tys osób - pieniądze weźmie ostatni raz za listopad.

Potem nie otrzymają już zasiłku dla bezrobotnych, a według informacji urzędów pracy zatrudnienia z pensją, choćby porównywalną jak w stoczni, nie ma.

Zgodnie z umową z Agencją Rozwoju Przemysłu firma DGA miała znaleźć pracę dla 20 proc. załogi. I rzeczywiście przygotowała oferty. Nie przyjmowali więc ofert, bo liczyli na powrót do stoczni" - mówi Gumiński.

I dodaje: "Teraz trzeba będzie brać, co jest."

Anna Zarzycka z DGA potwierdza, że wciąż do wyboru jest kilkaset ofert. Jak płatnych? "W to nie wnikamy, to sprawa między pracodawcą a pracownikiem" -odpowiada Zarzycka.

Jak wylicza, na 8 tys. pracowników obu stoczni objętych programem pracę znalazło ponad 300 osób. 700 ofert zostało odrzuconych.

Czy teraz, gdy wiadomo już, że produkcja w stoczni nie ruszy, a już na pewno nie prędko, DGA przygotuje więcej ofert? "Pozyskamy więcej ofert o elastycznym czasie pracy.

Czy związkowcy rzeczywiście, jak zapowiada Gumiński, będą korzystać z takich ofert, jakie zostały przygotowane przez DGA?

Na razie związkowcy zapowiadają protesty. Dziś o 12 w Gdyni pod krzyżem odbędzie się wiec informacyjny. Na tym się nie skończy. - mówi Krzysztof Fidura z komisji zakładowej „Solidarności” w Stoczni Szczecińskiej.

"Jeżeli rząd nie usiądzie do rozmów z nami, wówczas konsekwencje tego będą bardzo ostre. Zastanawiamy się w całym związku nad wystąpieniem w tej sprawie, może nawet tak się zdarzyć, że górnicy będą bronić pozostawionych sobie samym stoczniowców" - dodaje. O szczegółach akcji związkowcy mają dziś poinformować na konferencji prasowej w Szczecinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj