Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński na komisji podważa wynik wyborów parlamentarnych. "Kampania kłamstw i pomówień"

7 czerwca 2024, 10:56
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jarosław Kaczyński
Kaczyński sugeruje na komisji, co wpłynęło na wynik wyborów parlamentarnych/PAP
Prezes PiS Jarosław Kaczyński bezskutecznie wnosił w piątek o przeniesienie terminu przesłuchania go przed sejmową komisją ds. tzw. afery wizowej do czasu uzupełnienia jej składu. W drugim wniosku świadek, też bez skutku, postulował wyłącznie z prac komisji jej przewodniczącego Michała Szczerby (KO). Jednocześnie stwierdził, że tzw. afera wizowa jest "gigantyczną kampanią kłamstw", która wpłynęła na wynik wyborów parlamentarnych w 2023 r.

Na początku piątkowego posiedzenia, Kaczyński bezskutecznie wnosił o przeniesienie terminu przesłania do czasu uzupełnienia składu komisji śledczej. Argumentował, że zgodnie z ustawą skład komisji ma być proporcjonalny w stosunku do składu Sejmu. Prezes PiS stwierdził, że obecnie "proporcja (składu komisji) jest wyraźnie zachwiana". "W związku z tym trudno uznać, że w tej chwili komisja jest komisją sensu stricto" - powiedział świadek.

Szef komisji Michał Szczerba (KO) przypomniał, że wykluczonych z prac komisji zostało dwóch jej członków "ze względu na stwierdzoną okoliczność związaną z ryzykiem braku zachowania bezstronności w sprawach, które są przedmiotem obrad komisji". Wyjaśnił, że chodzi o posłów PiS - Zbigniewa Boguckiego i Andrzeja Śliwkę.

Szczerba podkreślił, że tuż po przegłosowaniu uchwał o wyłączeniu posłów z prac komisji wystąpił do marszałka Sejmu Szymona Hołowni o uwzględnienie na najbliższym posiedzeniu izby punktu obejmującego uzupełnienie składu komisji.

 Kaczyński wniósł o wyłącznie ze składu komisji

W drugim wniosku, również bezskutecznie, Kaczyński wniósł o wyłącznie ze składu komisji Szczerby. Prezes PiS stwierdził, że Szczerba "też uczestniczył w procederze zabiegania o wizy" i nie powinien być członkiem komisji. Kaczyński podkreślił, że nie ocenia "moralnego wymiaru" działań Szczerby, ponieważ "być może chodziło o ludzi zagrożonych na Białorusi".

Szczerba odpowiedział, że był na Białorusi w sierpniu 2020 r. i podjął się misji wyciągnięcia z więzienia dwóch Polaków. Dodał, że zrobił to na prośbę rodzin uwięzionych Polaków, był w kontakcie z ówczesnym wiceszefem MSZ Pawłem Jabłońskim, który zapewnił go, że jego misję wspiera były premier Mateusz Morawiecki. 

 Kaczyński sugeruje na komisji, co wpłynęło na wynik wyborów parlamentarnych

Szef PiS skorzystał z możliwości wygłoszenia swobodnej wypowiedzi. Na początku doprecyzował daty, kiedy dokładnie był wicepremierem i przewodniczącym komitetu ds. bezpieczeństwa.

Prezes PiS zaznaczył, że komisja wizowa, a także "wszystko, co działo się przed jej powołaniem, wynikała z sugestii, że doszło do jakiś ogromnych nadużyć przy udzielaniu wiz o charakterze korupcyjnym i że te nadużycia doprowadziły do tego, że do Polski dostało się bardzo dużo cudzoziemców, zwłaszcza z krajów odległych", a - dodał - było to "jedno gigantyczne kłamstwo".

Kaczyński stwierdził, ta "kampania kłamstw i pomówień" była prowadzona w trakcie kampanii wyborczej i "niewątpliwie wpłynęła na wynik wyborów, co podważa ich demokratyczny charakter".

Dodał, że zdaje sobie sprawę, że w tej chwili nie ma możliwości prawnych ani politycznych, by podważać wynik wyborów parlamentarnych z 2023 r., ale "ponieważ komisja pracuje, czuje się w obowiązku te sprawę wyraźnie przedstawić".

Jak mówił prezes PiS, "doszło jedynie do jednego przestępstwa o zakresie, który obejmował ułamek promila wydanych wiz”, a państwo zareagowało na ten proceder w sposób właściwy. "Sprawcy zostali wykryci, część aresztowana, zostały wyciągnięte wnioski polityczne, tzn. osoba, której rola na początku nie była jasna, została wycofana z rządu i listy wyborczej PiS" - powiedział świadek.

Zapewnił, że nie dochodziło do żadnych procederów korupcyjnych w jakiejkolwiek większej skali i "poza być może dwoma osobami wszystkie pozostałe, które w tym uczestniczyły, nie były funkcjonariuszami państwowymi".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
xy
Oprac. Aneta Malinowska

Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie (Łazarski Executive Education). Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBurze paraliżują Polskę. Ponad 820 interwencji strażaków. Alerty IMGW i RCB dla milionów Polaków »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj