Dziennik Gazeta Prawana logo

Sfałszowane wybory? Giertych uderza w Sąd Najwyższy

18 czerwca 2025, 12:27
[aktualizacja 18 czerwca 2025, 12:56]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Roman Giertych
Sfałszowane wybory? Giertych uderza w Sąd Najwyższy/PAP Archiwum
Roman Giertych poinformował w środę, że udał się do Sądu Najwyższego po tym, jak uzyskał od swoich informatorów informacje o nieprawidłowościach w przeliczaniu głosów w obwodowych komisjach wyborczych. Jak podkreślił podczas konferencji prasowej, sygnały, które otrzymał, wskazują na szeroką skalę możliwych fałszerstw.

Dziś rano poszedłem do Sądu Najwyższego z tego powodu, że informatorzy poinformowali mnie wczoraj, iż protokoły, które nadeszły z sądów rejonowych, protokoły przeliczenia głosów w obwodowych komisjach wyborczych, wykazały właściwie we wszystkich przypadkach, że mamy do czynienia z fałszerstwami wyborczymi - powiedział Giertych.

Sfałszowane wybory? Giertych uderza w Sąd Najwyższy

Poseł Koalicji Obywatelskiej podjął próbę uzyskania wglądu do dokumentów, które – jego zdaniem – powinny być jawne.

Poszedłem poprosić tę izbę [Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych] o udostępnienie protokołów - relacjonował, powołując się na przepisy o dostępie do informacji publicznej. Podkreślił, że jako obywatel ma prawo wiedzieć, jak realizowany jest jego wniosek dotyczący protestu wyborczego.

Według jego relacji, Sąd Najwyższy odmówił mu dostępu do dokumentów, a sprawa została przekazana do rozpatrzenia przez I prezes SN Małgorzatę Manowską. Izba Kontroli Nadzwyczajnej, która jest fałszywym sądem, można powiedzieć takim rakiem SN, odmówiła mi dostępu do dokumentów, przekazując sprawę do rozstrzygnięcia I prezes SN Małgorzacie Manowskiej. Udałem się do niej, rozmawiałem z nią. Powiedziała, że dokumentów mi nie wyda. Dlaczego nie? Bo nie - mówił Giertych.

W jego ocenie, jak czytamy na stronach Onetu, potwierdza to informacje, które uzyskał wcześniej. W związku z tym przyjmuję, że informatorzy mówili prawdę i że mieliśmy do czynienia z udowodnieniem fałszerstw wyborczych w tych przypadkach, o które zwrócili się sędziowie - stwierdził.

Polityk odniósł się również do stanowiska PKW, która uznała, że nie może jednoznacznie stwierdzić, kto wygrał wybory prezydenckie. Zgodnie z decyzją Komisji, ostateczna ocena należy do Sądu Najwyższego.

Na zakończenie konferencji Giertych wyraził swoje przekonanie co do intencji powołania kontrowersyjnej izby sądu. I teraz dochodzimy do sedna. W moim przekonaniu ta izba po to została powołana, aby kryć fałszerstwa wyborcze PiS. To był pomysł Jarosława Kaczyńskiego - powiedział.

Źródło: ONET, MEDIA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Aneta Malinowska
Dziennikarka, wydawczyni strony głównej. Aktualnie kieruje portalem Dziennik.pl.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSfałszowane wybory? Giertych uderza w Sąd Najwyższy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj