Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze oburzeni słowami Tuska. "Traktujemy je jako zapowiedź przycięcia nam płac"

23 lipca 2025, 18:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier Donald Tusk ogłasza zmiany w rządzie
Premier Donald Tusk ogłasza zmiany w rządzie/East News
"Lekarze są dyżurnym celem ataków ze strony polityków. Traktujemy słowa premiera jako przygotowanie do tego, by przyciąć wynagrodzenia wszystkim zawodom medycznym" – powiedział w środę PAP rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski, odnosząc się do słów Donalda Tuska z konferencji w sprawie rekonstrukcji rządu.

W środę premier Donald Tusk poinformował, że na stanowisku ministra zdrowia Izabelę Leszczynę zastąpi Jolanta Sobierańska-Grenda. To prawniczka z tytułem MBA dla kadry medycznej, prezeska Szpitali Pomorskich, spółki zarządzającej czterema podmiotami szpitalnymi, których właścicielem jest samorząd województwa pomorskiego.

Tusk: Powiem brutalnie, nie chodzi o poprawę sytuacji lekarzy

Jedynym celem resortu zdrowia będzie poprawa sytuacji pacjentów. Powiem bardzo też brutalnie: nie poprawa sytuacji lekarzy, tylko poprawa sytuacji pacjentów – powiedział szef rządu.

Rzecznik NIL: Od dawna jesteśmy celem politycznych ataków

W ocenie Jakuba Kosikowskiego, rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej, skupianie się na lekarzach w wypowiedzi premiera to sięgnięcie po dyżurny temat. Od dawna jesteśmy celem politycznych ataków, ponieważ na tle średnich polskich płac nasze wynagrodzenia są wysokie. Łatwo więc zarzucić, że publiczne pieniądze wydawane na zdrowie przeznaczane są na pensje dla lekarzy, nie na leczenie. Ale to bzdura – powiedział rozmówca PAP.

Ile zarabiają lekarze w Polsce?

Przypomniał dane Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji dotyczące płac lekarzy zaprezentowane wiosną br. Wynika z nich, że mediana wartości kontraktu lekarza specjalisty to 24,6 tys. zł brutto (dane dotyczyły września 2024 r.). Przy czym lekarz może mieć kilka kontraktów podpisanych z różnymi szpitalami. Odsetek kontraktów opiewających od 100 do 300 tys. zł miesięcznie to 1 proc. wszystkich tego typu umów łączących medyków z pracodawcami – wyliczyła agencja.

Rzecznik NIL: Słowa premiera to zapowiedź przycięcia płac

W Polsce pracuje obecnie 144 tys. lekarzy, nie można więc mówić, że idące w setki tysięcy złotych wynagrodzenia to przyczyna obecnej zapaści ochrony zdrowia – podkreślił rzecznik samorządu lekarskiego. Traktujemy słowa premiera jako przygotowanie do tego, by przyciąć płace wszystkim zawodom medycznym, bo wszystko wskazuje na to, że takie są zakusy co do zmian w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia – dodał.

Rzecznik NIL: To nie przełom, skoro wciąż rządzi ten sam premier

Jakub Kosikowski zapowiedział, że samorząd lekarski przekaże nowej ministrze zdrowia swoje propozycje zmian w systemie ochrony zdrowia. Przedstawimy pani minister kilka pomysłów, które w naszej ocenie poprawiłyby sytuację i byłyby z korzyścią dla wszystkich. Trudno jednak traktować zmianę w resorcie zdrowia jako przełom, to wciąż jest rząd tego samego premiera – stwierdził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj