Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska szykuje "środki odwetowe" na Białoruś. Tusk ostrzega reżim Łukaszenki

5 września 2025, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Premier Donald Tusk ostro zareagował na doniesienia o zatrzymaniu polskiego obywatela na Białorusi. Oskarżenia białoruskich służb o szpiegostwo, które miały dotyczyć zbierania informacji o rosyjsko-białoruskich ćwiczeniach wojskowych Zapad, nazwał "absurdalnymi". Zapewnił, że polskie służby "absolutnie wykluczają", by zakonnik miał zdobywać jakiekolwiek tajne materiały. Tusk ostrzegł, że jeśli sytuacja się nie zmieni, Polska przygotuje "środki odwetowe" wobec reżimu Aleksandra Łukaszenki.

Białoruska telewizja państwowa wyemitowała materiał o zatrzymaniu Polaka, co rzecznik MSZ Paweł Wroński nazwał "prowokacją". Premier Tusk, jak podaje PAP, również nie ma wątpliwości, że cała sprawa to celowe działanie Mińska. Nie ma mowy, żebyśmy akceptowali tego typu prowokacje czy brednie wypowiadane przez stronę białoruską - mówił premier.

Premier poinformował, że według jego informacji, polski zakonnik przebywał na Białorusi z prywatną wizytą u znajomego księdza. Rzecznik koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, potwierdził, że polskie służby "nie wykorzystują zakonników do zbierania informacji o manewrach wojskowych".

Polska gotowa na "środki odwetowe"

Donald Tusk oświadczył, że Polska podejmuje działania dyplomatyczne w celu uwolnienia polskiego obywatela. Przekazał też, że rozmawiał na ten temat z szefem MSZ, Radosławem Sikorskim. Przygotujemy środki, powiem wprost, odwetowe, jeśli ta sytuacja nie ulegnie zmianie. I to w bardzo szybkim tempie, po powrocie ministra Sikorskiego opracujemy plan działań na najbliższe tygodnie wobec Białorusi - mówił premier.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jak poinformował Paweł Wroński, podjęło już odpowiednie kroki. Polska placówka w Mińsku podejmie wszelkie działania dyplomatyczne i prawne w celu pomocy i wsparcia dla polskiego obywatela zatrzymanego przez służby białoruskie - mówił.

Wiceszef MSZ, Marcin Bosacki, stwierdził, że resort ustala stopień reakcji na zatrzymanie zakonnika i istnieją "pewne możliwości, które można jeszcze bardziej użyć do pokazania Białorusinom, że robią złe rzeczy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj