Poseł Lech Kołakowski odszedł z klubu PiS
Kołakowski powiedział dziennikarzom, że złożył w gabinecie marszałek Sejmu Elżbiety Witek pismo, w którym poinformował, że "z dniem 24 listopada 2020 roku zostaje posłem niezrzeszonym Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej".
- zadeklarował.
Zapytany, dlaczego opuścił klub PiS, Kołakowski odpowiedział, że zrobił to w związku z sytuacją dotyczącą tzw. piątki dla zwierząt oraz zapowiedziami kolejnych projektów poselskich w tej sprawie. - dodał poseł.
Przywrócenie zawieszonych posłów
W ubiegłym tygodniu szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski poinformował, że b. minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski oraz poseł Lech Kołakowski zostali przywróceni w prawach członków Prawa i Sprawiedliwości. Ardanowski i Kołakowski byli w grupie 15 posłów PiS zawieszonych we wrześniu w konsekwencji zagłosowania, mimo dyscypliny partyjnej, przeciwko uchwaleniu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego.
Wcześniej Kołakowski zapowiedział, że odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości uzasadniając, że powodem takiej decyzji jest sprawa noweli ustawy o ochronie zwierząt, którą nazwał "bublem prawnym". Zapowiadał powstanie w Sejmie koła poselskiego. - mówił we wtorek. O możliwości stworzenia w Sejmie koła mówił jakiś czas temu również Ardanowski. Do stworzenia koła sejmowego potrzeba minimum 3 posłów.
Terlecki o odejściu Kołakowskiego: Posłowie mają różne pomysły
Szef klubu PiS, Ryszard Terlecki, komentując decyzję Kołakowskiego, stwierdził: "widocznie zmienił zdanie, bo niedawno jeszcze zapewniał, że zostanie". dodał Terlecki w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.
Przyznał, że niedawno rozmawiał z Kołakowskim o jego przyszłości. - stwierdził szef klubu PiS.
Dopytywany, zapewnił, iż nie obawia się, że w ślady Kołakowskiego pójdą kolejni posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
Piątka dla zwierząt
Tzw. piątkę dla zwierząt, czyli pięć propozycji dotyczących ochrony zwierząt, zaprezentował na początku września prezes PiS Jarosław Kaczyński. Nowela - zakładająca m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra i ograniczenie uboju rytualnego tylko do potrzeb krajowych związków wyznaniowych - została uchwalona przez Sejm oraz przeszła etap prac w Senacie.
14 października Senat zaproponował 36 poprawek. Wśród nich jest wyłączenie z ograniczeń uboju rytualnego drobiu – co było propozycją rządową, a także wydłużenie o 2,5 roku wejścia w życie przepisów o zakazie hodowli na futra i o 5 lat wejścia przepisów o uboju rytualnym. Przeciwko nowelizacji, uchwalonej z inicjatywy PiS, wielokrotnie protestowały środowiska rolnicze, m.in. przedstawiciele AgroUnii. Domagano się odrzucenia noweli
Rzecznik rządu Piotr Müller informował, że rozważane jest złożenie nowego projektu noweli ustawy o ochronie zwierząt. Obecnie PiS pracuje nad takim projektem i - według ministra rolnictwa Grzegorza Pudy - ma to być "szeroka ustawa zapewniająca dobrostan zwierząt".