Włodzimierz Cimoszewicz pytany w RMF FM czy da wsparcie kandydatowi SLD odpowiada: "Ani nie pomogę, ani nie będę przeszkadzał. Patrzę trochę z boku na to".

Niezależny senator, kiedyś bardzo mocno związany z SLD dodaje, że jego zdaniem lewica nie powinna w ogóle wystawiać własnego kandydata w najbliższych wyborach. Dlaczego? Bo Grzegorz Napieralski jest skazany na porażkę.

Na pytanie, czy będzie głosował na kandydata lewicy, mówi krótko: "Żyjemy w demokratycznym państwie gdzie wybory są tajne". Jednak chwilę potem uchyla rąbka tajemnicy, kto jest jego faworytem: "Mówiąc bardzo otwarcie i szczerze, będę głosował na tego, który będzie miał szansę wygrać i będzie lepszym gwarantem pewnego spokoju, odpowiedzialności w wykonywaniu tego ważnego urzędu".

Zapytany, czy "Bronisław Komorowski to pierwsze nazwisko", Włodzimierz Cimoszewicz odpowiada: "Dzisiaj tak to wygląda".