Sąd Apelacyjny, który zajmował się tą sprawą po raz drugi podtrzymał w większości orzeczenie Sądu Okręgowego. Uchylił orzeczenie tylko w części dotyczącej konieczności sprostowania tej informacji w serwisie Polskiej Agencji Prasowej.

Orzeczenie jest ostateczne i prawomocne oraz podlega wykonaniu w ciągu 48 godzin.

Sąd okręgowy zajmował się sprawą Komorowski-Kaczyński po raz drugi, ponieważ jego pierwsze - ubiegłotygodniowe - orzeczenie zostało w części uchylone przez Sąd Apelacyjny, który nakazał ponowne rozpatrzenie tej sprawy.

Pierwsza instancja - w częściowo uchylonym orzeczeniu - również nakazała Kaczyńskiemu sprostowanie wypowiedzi o tym, że Komorowski chce, by służba zdrowia była sprywatyzowana.

Komorowski i Kaczyński pozwali siebie nawzajem. Kandydat PiS został pozwany za wypowiedź podczas wiecu w Lublinie, gdzie mówił m.in. o prywatyzacji służby zdrowia, której - według niego - chce Komorowski. Z kolei kandydat PO zarzucił kandydatowi PiS, że kłamie w tej sprawie. Dlatego do sądu trafiły dwa pozwy w trybie wyborczym, które były rozpatrywane jednocześnie.

"Kłamstwo zostało ukarane, prawda zwyciężyła" - komentował na gorąco w TVN24 szef sztabu Bronisława Komorowskiego, Sławomir Nowak. Przyznał, że odrzucenie większości apelacji kandydata PiS przyniosło mu ulgę.

A na Twitterze napisał: "Yeeeeeeeeeeeeeeeeeessss!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! niezawisły sąd nakazuje przeproszenie BK przez JK. Prawda triumfuje!"

Posłanka Agnieszka Pomaska ironizowała z kolei: "J.Kaczyński musi przeprosić, ale to pewnie nie koniec. Teraz pewnie Sąd Najwyższy i Trybunał w Strasburgu.<15 lat, ale będę apelował>;) #miś"