Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć agenta różni Rosję i Wielką Brytanię

2 listopada 2009, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zgrzyt w Moskwie. Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii David Miliband oświadczył, że Londyn nie rezygnuje z żądania ekstradycji byłego funkcjonariusza KGB Andrieja Ługowoja, któremu zarzuca otrucie byłego oficera FSB Aleksandra Litwinienki. "To nierealistyczne żądanie" - odparł szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow.

Co prawda Miliband, który od niedzieli przebywa z wizytą w Moskwie, określił swoje dwudniowe rozmowy z Ławrowem jako "merytorycznie ważne" i "produktywne", jednak sprawa Litwinienki jest wciąż nierozwiązana.

Szef brytyjskiej dyplomacji wyjaśnił radiu Echo Moskwy, że Wielka Brytania wyklucza możliwość sądzenia Ługowoja na terytorium Federacji Rosyjskiej. "Zbrodni dokonano w Londynie i tam powinien się odbyć proces" - podkreślił brytyjski minister.

Jeśli w ogóle się odbędzie, to rzeczywiście tylko tam, bowiem Siergiej Ławrow oświadczył, że materiały przekazane Moskwie przez stronę brytyjską są niewystarczające nawet do tego, by postawić Ługowoja przed sądem w Rosji.

Podróż Milibanda do Moskwy jest pierwszą wizytą szefa brytyjskiego MSZ w Rosji od pięciu lat. Oprócz rozmów z Ławrowem szef Foreign Office ma w planie spotkania z przedstawicielami rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego i biznesmenami z obu państw.

David Millband zapowiedział, że Rosja i Wielka Brytania zintensyfikują oficjalne kontakty. Ministrowie podpisali oświadczenia w sprawie Afganistanu, Bliskiego Wschodu i nierozprzestrzeniania broni jądrowej.

Relacje między Moskwą i Londynem gwałtownie się pogorszyły na początku tej dekady, gdy strona brytyjska odmówiła ekstradycji do Rosji znienawidzonego przez Kreml oligarchy Borysa Bieriezowskiego i kilku liderów czeczeńskich separatystów.

Dwustronne stosunki polityczne praktycznie uległy zamrożeniu w 2007 roku, gdy władze Wielkiej Brytanii oskarżyły Ługowoja o otrucie radioaktywnym polonem Litwinienki, który - podobnie jak Bieriezowski - korzystał z azylu politycznego na Wyspach Brytyjskich.

Londyn od tego czasu domaga się ekstradycji byłego funkcjonariusza KGB, który obecnie jest deputowanym do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego parlamentu. Moskwa konsekwentnie odmawia, zasłaniając się Konstytucją, która zabrania wydawania obywateli Rosji obcym państwom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj