Koniec wielkiej europejskiej przepychanki w sprawie Lizbony. Prezydent Czech Vaclav Klaus podpisał Traktat Lizboński, co oznacza, że dokument reformujący Unię Europejską może wejść w życie. Klaus czekał z podpisem na werdykt Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności traktatu z ustawą zasadniczą. Dokument wejdzie w życie 1 grudnia.
"Traktat z Lizbony jako całość nie jest sprzeczny z czeskim porządkiem konstytucyjnym" - oświadczył w Brnie prezes Trybunału Konstytucyjnego Pavel Rychetsky.
Decyzja Trybunału otworzyła drogę do podpisania Traktatu przez Klausa. Prezydent ogłosił, że złożył już swój podpis - jako ostatni przywódca z grona 27 państw UE.
Unijny traktat będzie mógł wejść w życie już 1 grudnia, a wcześniej przywódcy państw UE wybiorą na nadzwyczajnym szczycie planowanym w połowie listopada nowego przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|