Wcześniej, przemawiając w Davos, Donald Trump wprost wezwał do natychmiastowego rozpoczęcia rozmów na temat ponownego objęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Macie wybór. Możecie powiedzieć "tak", a my będziemy bardzo wdzięczni. Albo możecie powiedzieć "nie", a my to zapamiętamy - oświadczył.
Po tym wystąpieniu prezydent USA spotkał się z sekretarzem generalnym NATO. Po zakończeniu rozmów poinformował, że udało się uzgodnić ramy przyszłego porozumienia, które - jak podkreślał - ma przynieść konkretne korzyści wszystkim stronom. Zaznaczył również, że planowane ustalenia mają mieć charakter trwały. To długoterminowa umowa. To ostateczna długoterminowa umowa i myślę, że stawia wszystkich w bardzo dobrej pozycji, zwłaszcza jeśli chodzi o bezpieczeństwo i minerały i wszystko inne - powiedział Trump w rozmowie z dziennikarzami.
Co naprawdę ustalono ws. Grenlandii? Trump ujawnia nowe ramy
Jak informuje dziennik New York Times, powołując się na trzech wysokich rangą urzędników mających wiedzę o rozmowach, brany pod uwagę wariant zakładałby porozumienie między Waszyngtonem a Kopenhagą. Zgodnie z tym scenariuszem Dania zgodziłaby się przekazać Stanom Zjednoczonym kontrolę nad niewielkimi obszarami Grenlandii, przeznaczonymi pod budowę amerykańskich instalacji wojskowych.
Gazeta zwraca uwagę, że takie rozwiązanie byłoby zbliżone do modelu obowiązującego w przypadku brytyjskich baz wojskowych na Cyprze, które funkcjonują jako terytoria zamorskie Wielkiej Brytanii.
Na razie brak jest jednak oficjalnych informacji na temat szczegółów ewentualnej umowy. Przedstawiciele NATO nie odnieśli się do pytań "New York Timesa" dotyczących treści ustaleń ani potencjalnej roli Sojuszu w tym procesie.
Biały Dom: Rozmowy trwają
Do sprawy odniosła się również rzeczniczka Biały Dom Karoline Leavitt. Zaznaczyła, że rozmowy dotyczące porozumienia nadal są prowadzone i wymagają akceptacji wszystkich zaangażowanych stron. Jak dodała, dopiero po zakończeniu tych prac możliwe będzie przedstawienie szczegółowych ustaleń.
Przekazała, że w przypadku przyjęcia umowy - na co prezydent Trump bardzo liczy - Stany Zjednoczone miałyby na stałe zrealizować wszystkie swoje strategiczne cele związane z Grenlandią, ponosząc przy tym bardzo niewielkie koszty.
Źródło: ONET, NYT, MEDIA