Dziennik Gazeta Prawana logo

"Ukraina jest naszym wrogiem". Orban przekroczył kolejną granicę

8 lutego 2026, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Viktor Orban
Viktor Orban/East News
Viktor Orban skrytykował Ukrainę za żądanie od Unii Europejskiej wstrzymania importu rosyjskiej energii tak mocno, jak jeszcze nigdy. Mianowicie Premier Węgier nazwał ją "wrogiem" swojego kraju. Budapeszt wniósł wcześniej skargę do TSUE przeciwko unijnemu planowi, którego celem jest uniezależnienie Wspólnoty od rosyjskich paliw.

Przemawiając w sobotę na wiecu w mieście Szombathely, Orban skrytykował Ukrainę za apelowanie do UE o wstrzymanie importu taniej rosyjskiej energii.

Orban: Ukraina jest naszym wrogiem

Każdy, kto tak mówi, jest wrogiem Węgier, więc Ukraina jest naszym wrogiem – powiedział węgierski premier.

Orban: Ukraina nigdy nie powinna być w UE

Orban odniósł się również do starań Kijowa o akcesję do UE, podkreślając, że chociaż Węgry powinny współpracować z Ukrainą jako swoim sąsiadem, Kijów nigdy nie powinien wstąpić w szeregi Wspólnoty.

Państwa UE ostatecznie zatwierdziły 26 stycznia zakaz importu rosyjskiego gazu, który ma wejść w życie w 2027 r. Nowe regulacje przewidują wstrzymanie importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG) do końca 2026 r., a gazu dostarczanego rurociągami – do 30 września 2027 r. Za przyjęciem przepisów opowiedziała się większość państw członkowskich. Przeciwko głosowały Węgry i Słowacja.

Szijjarto: Węgry potrzebują rosyjskich paliw

W miniony poniedziałek, 2 lutego, szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto ogłosił wniesienie skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) przeciwko unijnemu planowi REPowerEU, którego celem jest uniezależnienie Wspólnoty od rosyjskich paliw kopalnych.

Szijjarto argumentował w uzasadnieniu decyzji swojego rządu, że Węgry "bez rosyjskiej ropy i gazu nie mogą zagwarantować bezpieczeństwa energetycznego, ani utrzymać niskich kosztów energii dla węgierskich rodzin".

Według danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w 2024 r. 74 proc. węgierskich zasobów gazu pochodziło z Rosji, a w przypadku ropy było to 86 proc. W porównaniu z 2018 r. zanotowano znaczący wzrost – wtedy importowany z Rosji gaz stanowił 64 proc. zasobów Węgier, a ropy - 66 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj