Do próby zamachu na generała porucznika Władimira Aleksiejewa, pierwszego zastępcy szefa Głównego Zarządu Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, doszło w piątek. Wysoki rangą wojskowy został zaatakowany na klatce schodowej budynku w północno-zachodniej części Moskwy, gdy wyszedł z mieszkania.

Generał odzyskał przytomność

Został trzykrotnie postrzelony w klatkę piersiową lub brzuch. W sobotę poinformowano, że rosyjski generał odzyskał przytomność po przebytej operacji, a lekarze przekazali, że zagrożenie dla jego życie minęło.

Reklama

Reuters przekazał w sobotę, powołując się na rosyjskie media, że Aleksiejew odzyskał przytomność po operacji, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 64-letni wojskowy jest objęty sankcjami Zachodu za domniemaną rolę w cyberatakach przypisywanych Rosji. Miał też zorganizować zamach na podwójnego agenta, Siergieja Skripala, przeprowadzony w 2018 r. w Wielkiej Brytanii z użyciem środka paralityczno-drgawkowego nowiczok.

Rosja: W werbunku wziął udział Polak

Reklama

W poniedziałek Federalna Służba Bezpieczeństwa poinformowała, że zatrzymany w sprawie zamachu na wiceszefa GRU Lubomir Korba miał być zwerbowany przez ukraińskie służby w sierpniu 2025 r. W procesie werbunku miał wziąć udział syn, który według propagandy Moskwy ma polskie obywatelstwo. "W jego werbowaniu uczestniczył syn L. Korby, obywatel polski Lubosz Korba, urodzony w 1998 r., zamieszkały w Katowicach, przy wsparciu polskich służb wywiadowczych" - przekazały rosyjskie służby.

"L. Korba został zwerbowany przez oficera SBU w sierpniu 2025 r. w Tarnopolu, przeszedł szkolenie strzeleckie na strzelnicy w Kijowie, został przebadany na wariografie, poinstruowany, jak komunikować się za pomocą usługi wideokonferencji Zoom, i wysłany do Rosji w sierpniu 2025 r. trasą: Kijów - Kiszyniów - Tbilisi - Moskwa" - przekazała agencji FSB. Za zabicie wysokiego rangą rosyjskiego wojskowego miał otrzymać 30 tys. dolarów od SBU.