W 2025 roku sojusznicy Ukrainy przeznaczyli na pomoc militarną 36 mld euro, o 14 proc. mniej niż w 2024 roku, gdy było to 41,1 mld euro. W opublikowanym w środę raporcie podkreślono, że ubiegłoroczny poziom wsparcia wojskowego był nawet niższy niż w 2022 roku, który nie obejmował pełnych 12 miesięcy wojny.

Luka po USA wypełniona przez Europę

IfW zwrócił uwagę, że mimo wstrzymania pomocy dla Ukrainy przez Stany Zjednoczone, łączna wartość przyznanego wsparcia nie załamała się. Luka została w dużej mierze wypełniona przez Europę. Kraje europejskie zwiększyły wydatki na pomoc wojskową o 67 proc. w 2025 roku w porównaniu ze średnią z lat 2022–2024, natomiast pomoc finansowa i humanitarna wzrosła o 59 proc.

Reklama

Coraz więcej pożyczek i grantów od UE

Według badania instytutu z Kilonii większość wsparcia finansowego i humanitarnego jest obecnie przekazywana przez instytucje Unii Europejskiej. "Uzgodniona pod koniec 2025 roku nowa pożyczka w wysokości 90 mld euro jest częścią szerszego trendu. Rosnące potrzeby finansowe Ukrainy są w coraz większym stopniu pokrywane poprzez pożyczki i granty na poziomie UE" – powiedział analityk IfW Christoph Trebesch.

Dysproporcje między darczyńcami

Reklama

Raport wskazał jednocześnie na rosnące dysproporcje między europejskimi darczyńcami. Około 95 proc. pomocy wojskowej pochodzi z krajów Europy Zachodniej i Północnej. Wzrost wsparcia militarnego był napędzany głównie przez największe gospodarki regionu, przede wszystkim Niemcy i Wielką Brytanię. Europa Północna stała się drugim najważniejszym regionem darczyńców – jej udział wzrósł z 18 proc. w 2022 roku do 36 proc. w 2023 roku i utrzymał się na wysokim poziomie.

Odwrotny trend widoczny jest w Europie Wschodniej i Południowej. Udział państw Europy Wschodniej w pomocy wojskowej spadł z 17 proc. w 2022 roku do 2 proc. w 2025 roku, a krajów Europy Południowej z 7 do 3 proc.