Irańskie władze ostrzegają ws cieśniny Ormuz
Irańskie władze ostrzegły, że będą nadal blokować tranzyt przez cieśninę, dopóki USA nie zniosą blokady morskiej wybrzeża Iranu.
"W następstwie wcześniejszych porozumień Islamska Republika Iranu zgodziła się, w dobrej wierze, zezwolić ograniczonej liczbie tankowców i statków handlowych na kontrolowany przepływ przez cieśninę Ormuz. Niestety, Amerykanie, notorycznie łamiąc obietnice, nadal dopuszczają się bandytyzmu i piractwa pod przykrywką tak zwanej blokady" - oświadczyła irańska armia w komunikacie cytowanym przez agencję Tasnim.
Donald Trump potwierdził otwarcie cieśniny Ormuz
W piątek władze Iranu ogłosiły otwarcie cieśniny Ormuz dla wszystkich statków handlowych na czas trwania rozejmu w wojnie z USA i Izraelem, czyli do wtorku (21 kwietnia) wieczorem. Prezydent USA Donald Trump potwierdził otwarcie tego szlaku wodnego, zapowiadając jednocześnie utrzymanie blokady irańskich portów do czasu zawarcia ostatecznego porozumienia z tym państwem.
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bager Ghalibaf zagroził w reakcji na stanowisko Waszyngtonu, że władze w Teheranie ponownie zamkną cieśninę, jeśli Stany Zjednoczone nie zniosą blokady morskiej Iranu.
Sytuacja w cieśninie Ormuz
Teheran zablokował Ormuz, a tym samym ruch do i z Zatoki Perskiej, w pierwszych dniach wojny, rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran. Cieśnina jest kluczowym szlakiem transportu surowców energetycznych z Zatoki Perskiej. W normalnych warunkach trasą tą przepływa 20 proc. zużywanej na świecie ropy i skroplonego gazu ziemnego.
Wstrzymanie ruchu przez Ormuz spowodowało wzrost cen gazu i ropy na światowych rynkach. Cena baryłki ropy Brent przed wojną wynosiła około 70 dolarów, a w marcu wzrosła do blisko 120 dolarów. W piątek wynosiła blisko 100 dolarów, a po ogłoszeniu otwarcia Ormuzu przez Iran spadła poniżej 90.