Dziennik Gazeta Prawana logo

Kijów w ogniu po ataku Rosji. Dantejskie sceny, Ukraińcom odcięto drogę ucieczki

2 lipca 2026, 06:24
[aktualizacja 2 lipca 2026, 08:55]
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kijów w ogniu
Kijów w ogniu/PAP Archiwalny
Kijów w ogniu po ataku Rosji. Siły rosyjskie dokonały w nocy ze środy na czwartek zmasowanego ataku przy użyciu rakiet i dronów na Kijów uderzając m. in. w budynki mieszkalne – poinformowały władze ukraińskiej stolicy. Co najmniej 13 osób poniosło śmierć, a 86 zostało rannych, w płomieniach stanął wielopiętrowy hotel w centrum miasta.

Informacje o liczbach ofiar śmiertelnych i rannych jako pierwszy przekazał szef administracji wojskowej Kijowa Tymyr Tkaczenko zastrzegając, że mogą się one zwiększyć. I tak faktycznie się stało, bowiem pierwsze doniesienia mówiły o dwóch ofiarach śmiertelnych i 16 rannych.

Wzrost liczby ofiar

Do 13 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych nocnych ataków Rosji na Kijów, a rannych jest 86 osób, operacje poszukiwawczo-ratownicze są kontynuowane – poinformował w czwartek mer stolicy Ukrainy Witalij Kliczko.

"Już 86 poszkodowanych w stolicy w wyniku nocnych ataków wroga. 70 z nich hospitalizowano. Na razie wiadomo o 13 zabitych" – przekazał w komunikatorze Telegram.

"W uszkodzonym budynku w dzielnicy Darnickiej trwa operacja poszukiwawczo-ratownicza" – dodał.

Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) poinformowała, że w akcjach ratowniczych uczestniczy niemal 500 osób.

We wcześniejszym komunikacie szef kijowskiej miejskiej administracji wojskowej Tymur Tkaczenko informował, że w następstwie ataku zniszczonych lub uszkodzonych zostało ponad 30 budynków w różnych częściach Kijowa.

"Są bardzo duże, bezpośrednie trafienia w budynki mieszkalne, gdzie spod gruzów, niestety, wydobywani są m.in. zabici. Kijowianie, nie ignorujcie alarmów. Rosjanie celowo uderzają właśnie w budynki mieszkalne. Ta noc znowu pokazała ich terrorystyczną naturę" – podkreślił.

Budynek mieszkalny i hotel w płomieniach

Jak przekazał wcześniej na Telegramie mer Kijowa Witalij Kliczko, częściowo zawalił się wielopiętrowy budynek mieszkalny odcinając drogę ucieczki mieszkańcom wyższych pięter. W płomieniach stanął dach hotelu usytuowanego przy Bulwarze Szewczenki w centrum miasta.

Zmasowany atak Rosji na 30 celów w Kijowie

W kolejnym wpisie Kliczko poinformował, że Kijów atakowany był dronami, pociskami balistycznymi i manewrującymi, a łącznie zaatakowanych zostało 30 celów we wszystkich dzielnicach miasta po obu stronach Dniepru

Na zdjęciach umieszczonych na Telegramie widać liczne pożary i ludzi szukających schronienia na stacjach metra.

Sybiha: To podła wojna Putina przeciw cywilom

Kijów przeżył noc grozy; zbrodniarz wojenny Władimir Putin prowadzi podłą wojnę przeciw cywilom, ponieważ na froncie nie jest w stanie osiągnąć żadnych rezultatów – oświadczył w czwartek rano szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha po zmasowanym ataku Rosji.

Minister zaapelował do partnerów zagranicznych, by szybko podjęli decyzje w sprawie obrony powietrznej dla jego kraju.

"Nie opóźniajcie decyzji dotyczących obrony powietrznej dla Ukrainy! To nasz główny apel do partnerów po nocy grozy, jaką przeżył Kijów. Co najmniej 10 osób zginęło w wyniku brutalnego rosyjskiego ataku na stolicę Ukrainy z użyciem wszystkich rodzajów rakiet i dronów. Niestety, liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć. Zespoły ratownicze nadal pracują" – napisał Sybiha na platformie X.

Podkreślił, że Rosja uderzyła w budynki mieszkalne i infrastrukturę cywilną. "Zbrodniarz wojenny Putin potrafi prowadzić jedynie podłą i terrorystyczną wojnę przeciwko ludności cywilnej, kobietom i dzieciom. Ponieważ w wojnie przeciwko Siłom Obrony Ukrainy nie jest w stanie osiągnąć żadnych rezultatów" – zaznaczył.

Sybiha oświadczył, że tego rodzaju ataki są poważnymi zbrodniami wojennymi i są o nich informowani partnerzy Ukrainy oraz organizacje międzynarodowe".

"Domagamy się zdecydowanej reakcji społeczności międzynarodowej. Nie tylko słów potępienia, lecz konkretnych działań, które powstrzymają rosyjski terror. Decyzje dotyczące przekazania Ukrainie systemów obrony powietrznej i pocisków są potrzebne teraz, a nie później! Decyzje o zwiększeniu presji sankcyjnej na Rosję są potrzebne teraz, a nie później! Decyzje o zwiększeniu wsparcia dla Ukrainy, w tym pomocy dla sektora energetycznego, są potrzebne teraz, a nie później!" – napisał.

Minister podkreślił, że usprawiedliwianie rosyjskich zbrodni przeciwko Ukraińcom twierdzeniem, iż Moskwa działa w odpowiedzi na ukraińskie uderzenia dalekiego zasięgu na terytorium Rosji, jest niemoralne.

"W tej wojnie jest agresor i jest państwo broniące się zgodnie z art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Rosja nie ma żadnego prawa do przeprowadzania ataków na Ukrainę, natomiast Ukraina ma pełne prawo odpowiadać, bronić się przed agresorem i uderzać we wszystkie legalne cele wojskowe na terytorium Rosji" – oświadczył Sybiha.

Niezwłoczny powrót Zełenskiego do kraju

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł wcześniej, że wojska rosyjskie przygotowują kolejny zmasowany atak. Zełenski, który przebywał z wizytą w Irlandii, przekazał, że niezwłocznie wraca na Ukrainę.

Poderwanie polskich myśliwców

Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało w czwartek wczesnym rankiem o zakończeniu misji polskiego lotnictwa, które w nocy zostało poderwane do lotu w związku ze zmasowanymi rosyjskimi atakami na Ukrainę. "Nie odnotowano naruszeń polskiej przestrzeni" – informuje w komunikacie Dowództwo.

Komunikat DORSZ o poderwaniu polskiego i sojuszniczego lotnictwa został opublikowany na X z nocy ze środy na czwartek. Jak czytamy, w związku z rosyjskimi uderzeniami na terytorium Ukrainy, "zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji".

"Operowanie rozpoczęły myśliwce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości . Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów" – poinformowało DORSZ.

Wczesnym rankiem Dowództwo wydało kolejny komunikat o zakończeniu działań polskiego lotnictwa i powrocie wojskowych systemów do standardowej działalności. "Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" – podkreślono.

DORSZ podziękowało też za wsparcie sojusznikom z NATO, w tym z dowództwa Sił Powietrznych NATO Aircom, oraz Francuzom, których samoloty wspierały w nocnej misji polskie Siły Powietrzne. "Podziękowania kierujemy także do Holenderskich Sił Zbrojnych za wsparcie systemami obrony powietrznej" - dodało Dowództwo.

"Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej" – czytamy w komunikacie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNowy polski film wyróżniony na świecie. To thriller wojenny od słynnego reżysera »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj