"Handelsblatt" przypomniał, że przed 10 laty nieznaczna większość Brytyjczyków opowiedziała się za wyjściem ich kraju z UE, co – w opinii gazety – wywołało odczuwaną do dziś światową falę populizmu i nacjonalizmu.
Niemcy: To brexit, nie Trump, wywołał populistyczne trzęsienie ziemi
Zdaniem gazety to właśnie brytyjskie referendum, a nie wybór Donalda Trumpa na pierwszą prezydencką kadencję w USA w listopadzie 2016 roku, było prawdziwym epicentrum "populistycznego trzęsienia ziemi". "Nieprzypadkowo Trump w kampanii przedstawiał się jako Mr. Brexit" - podkreśliła gazeta.
Według dziennika 10. rocznica brexitu przynosi jednak poważne sygnały, że Brytyjczycy mogliby odwrócić swoją decyzję. "Handelsblatt" zwrócił uwagę, że kryzys przywództwa w Londynie mógłby przeciąć brexitowy węzeł. Prawdopodobny następca premiera Starmera, burmistrz Manchesteru Andy Burnham, byłby siódmym szefem rządu w ciągu dekady – zaznaczono.
Niemcy: Powrót Wielkiej Brytanii do UE mógłby zmienić świat
Powrót Wielkiej Brytanii do UE byłby nie tylko największym sukcesem geopolitycznym Europy od czasu brzemiennego w skutki referendum. "Stary Kontynent, który USA i Chiny spisały już na straty, zameldowałby się z powrotem na światowej scenie z przytupem" – oceniła gazeta.
W opinii "Handelsblatt" powrót Wielkiej Brytanii do UE byłby także światowym sygnałem przeciwko duchom populistycznego nacjonalizmu, wywołanym przez brexit. "Autokraci tacy jak Trump, rosyjski przywódca Władimir Putin i przywódca Chin Xi Jinping nie mogliby być już dłużej pewni, że ich kalkulacja, oparta na zasadzie dziel i rządź, działa" – zaznaczyła gazeta.
Jednak do powrotu Wielkiej Brytanii do Wspólnoty jeszcze daleko. "W przeciwieństwie do brexitowego sprintu z 2016 roku powrót byłby maratonem z przeszkodami" – ocenił dziennik. Cytowany przez gazetę oksfordzki historyk Timothy Garton Ash podkreślił, że w większości dyskusji Brytyjczyków o Europie pozostaje ona na uboczu. "Wszystko kręci się wokół tego, co byłoby gospodarczo najlepsze dla Wielkiej Brytanii, oraz wokół brytyjskich strategii politycznych mających ten cel osiągnąć" – ostrzegł.
Niemcy: Przyczyny brexitu nie zostały usunięte
"Handelsblatt" zauważył, że przyczyny brexitu nie zostały usunięte, co rozgrzewa atmosferę polityczną w kraju. "Jest tu gniew tych, których polityka zapomniała, a gospodarka zostawiła w tyle. Są wątpliwości co do prawdziwości faktów i rzetelności ekspertów. Ale jest też lęk przed masową imigracją, nacjonalizm w wersji my najpierw, który czerpie z kulturowego przeciążenia, strachu przed utratą tożsamości, zranionego poczucia wyższości i tępej nienawiści do obcych, a także masowe wykorzystanie botów w serwisach społecznościowych do kreowania lub wzmacniania nastrojów" – wskazał dziennik.
Według niego brexit jest zarazem pierwszym testem rzeczywistości dla populistów takich jak Trump i przywódca brytyjskiej eurosceptycznej partii Reform UK Nigel Farage, którzy obiecują swoim zwolennikom, że nacjonalizm i izolacja mogą przywrócić im kontrolę nad własnym losem w gwałtownie zmieniającym się świecie. "Bilans 10 lat po referendum pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie" – podkreślił "Handelsblatt".
Niemcy: Wielka Brytania we Wspólnocie leży w długofalowym interesie UE
"W długofalowym interesie UE leży też, by Wielka Brytania ze swoją liberalną tradycją, siłą innowacyjną i potęgą militarną znów była we Wspólnocie" – podsumował dziennik.
W referendum z 23 czerwca 2016 roku 52 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za brexitem, a 48 proc. wybrało pozostanie w UE. Frekwencja wyniosła 72 proc. Formalnie Wielka Brytania opuściła Unię Europejską 31 stycznia 2020 roku.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.