Jednocześnie niemiecka prasa zwraca uwagę na nierozwiązaną wciąż sprawę świadczeń dla żyjących polskich ofiar II wojny światowej i niemieckiej okupacji.
Niemcy o relacjach z Polską: Dawni wrogowie, nowi przyjaciele?
"Dawni wrogowie, nowi przyjaciele?" – brzmi tytuł opublikowanego w czwartek komentarza w największym dzienniku niemieckich kół gospodarczych "Handelsblatt". Gazeta zastrzega, że "braterstwo Polski i Niemiec nie jest oczywistością".
Komentator nawiązuje do wypowiedzi polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który przed laty powiedział, że mniej obawia się niemieckiej siły niż niemieckiej bezsilności. Jego wypowiedź dotyczyła co prawda ratowania waluty euro, jednak obecnie jest chętnie przytaczana także w kontekście bezpieczeństwa – podkreśla.
Niemcy: Polska znajduje się na wysuniętej pozycji obronnej NATO
Polska znajduje się dziś na "wysuniętej pozycji obronnej NATO", podobnie jak Republika Federalna Niemiec w czasach zimnej wojny, gdy była państwem frontowym wobec państw Układu Warszawskiego. "W tej sytuacji dobrze jest wiedzieć, że ma się poparcie zachodniego sąsiada" – pisze „Handelsblatt”.
Podpisanie umowy o współpracy obronnej 35 lat po Traktacie o dobrym sąsiedztwie z 1991 r. jest "konsekwentnym krokiem" – ocenia gazeta. Podkreśla, że "nie jest to wcale takie oczywiste, gdy weźmie się pod uwagę, że 87 lat temu rozpoczęła się związana z okrutnymi zbrodniami napaść Hitlera na Polskę".
"Handelsblatt" podkreśla, że Polska i Niemcy zdecydowanie wspierają Ukrainę.
Umowa może doprowadzić do bliskiego partnerstwa w sferze bezpieczeństwa wzorem współpracy niemiecko–francuskiej, która doznała uszczerbku przez fiasko projektu wspólnego samolotu FCAS – czytamy w "Handelsblatt".
Między Berlinem a Warszawą istnieją też różnice zdań. Polska – pisze gazeta – chciałaby być silniej włączona w europejski proces decyzyjny, czego kanclerz Friedrich Merz nie zawsze przestrzega. Przykładem jest polityka migracyjna, w tym niemieckie kontrole graniczne, które obciążają relacje dwustronne – tłumaczy.
Niemcy: Stałym źródłem tlącego się ognia jest spór o reparacje
"Stałym źródłem tlącego się ognia" – pisze komentator "Handelsblatt" – jest też "spór o odszkodowania dla polskich ofiar hitlerowskiej dyktatury".
W polityce zbrojeniowej Polska i Niemcy "nie zawsze idą w jednym kierunku". Podczas gdy Niemcy mają zapewne nadzieję na nowe zamówienia dla swojego przemysłu obronnego, sprzeciw Polski wobec nowych czołgów Leopard pokazuje, że chce ona "iść własną drogą i woli kupować w Korei Południowej".
Niemcy: Nie jest tajemnicą, że Trumpowi bliżej do AfD i Nawrockiego
"Mimo wszystkich różnic nowy sojusz obronny ma sens" – ocenia dziennik. Co prawda Polska wciąż jeszcze bardziej niż Niemcy ufa "wielkiemu sojusznikowi w NATO – USA", ale zarówno Berlin, jak i Warszawa "chcą ubezpieczyć się na wypadek, gdyby (prezydent Donald) Trump spełnił kiedyś groźbę o cofnięciu swoich względów". "Nie jest tajemnicą, że Trumpowi jest wyraźnie bliżej do opozycyjnej (prawicowo-populistycznej partii) AfD w Niemczech i nacjonalistycznego prezydenta Karola Nawrockiego w Polsce niż do partii rządzących w obu krajach" – pisze w konkluzji Frank Specht.
Gazeta "Tageszeitung" („TAZ”) ocenia stan stosunków polsko-niemieckich jako "nową harmonię z przelotnymi zachmurzeniami". "Właściwie relacje między Niemcami a Polską są dobre. Gdyby nie kontrole graniczne i tysiące osób, które przeżyły wojnę" – pisze.
Zwraca uwagę na podpisanie polsko-niemieckiej deklaracji zapowiadającej pogłębienie współpracy, zwrócenie Polsce dóbr kultury, podpisaną umowę wojskową i pyta: "Czy w związku z tym wszystko jest w jak najlepszym porządku?". "Nie do końca" – odpowiada, zwracając uwagę na słowa Sikorskiego, że Polska czeka na humanitarny gest wobec żyjących polskich ofiar wojny.
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul powiedział, że osobiście jest zdania, iż jego kraj powinien "wysłać sygnał zadośćuczynienia", jednak, dopytywany, zwracał uwagę na toczące się rozmowy o budżecie – pisze komentatorka "TAZ".
Gazeta pisze, że "chodzi o sumę 250-300 mln euro". "TAZ" cytuje anonimowego byłego posła do Bundestagu, który "bardzo się obawia, że Niemcy w ogóle nie zapłacą". "Raczej nie należy oczekiwać, że Polacy zadowolą się tylko pomnikiem ofiar II wojny światowej, który ma powstać w centrum Berlina" – czytamy.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.