Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy tylko dwa razy w historii odbierali Order Zasługi RFN. W obu przypadkach nazistom

Order Zasługi RFN
Order Zasługi RFN/Shutterstock
Order Zasługi RFN, czyli najwyższe niemieckie odznaczenie państwowe, odebrano w całej historii Niemiec tylko dwukrotnie, a powodem w obu przypadkach był ujawniony po fakcie udział odznaczonych w aparacie władzy III Rzeszy. Przypadki odbierania wysokich wyróżnień państwowych zdarzały się też w innych krajach.

Prezydent Karol Nawrocki 19 marca poinformował, że podjął decyzję o odebraniu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego po tym, gdy nadał on jednej z ukraińskich jednostek wojskowo-szkoleniowych nazwę "Bohaterów UPA". Z kolei poprzedni prezydent Andrzej Duda zastanawiał się nad odebraniem Orderu Orła Białego byłemu kanclerzowi Niemiec Gerhardowi Schroederowi, powiązanemu z władzami Rosji, ale ostatecznie tego nie uczynił.

Order Zasługi Republiki Federalnej Niemiec odebrany dwukrotnie

Order Zasługi Republiki Federalnej Niemiec, zwany też Federalnym Krzyżem Zasługi (Verdienstorden, Bundesverdienstkreuz), odebrano zaledwie dwukrotnie, mimo że od ustanowienia tego wyróżnienia w 1951 roku było ono wręczane około 265 tys. razy. W obu przypadkach powodem był nie spór polityczny, lecz ujawnienie, że odznaczeni działali w aparacie władzy III Rzeszy.

Do pierwszego przypadku doszło w 1964 roku. Prezydent RFN Heinrich Luebke odznaczył Wielkim Krzyżem Zasługi, czyli jednym z wyższych stopni Federalnego Krzyża Zasługi, przemysłowca Heinricha Buetefischa. Odznaczenie otrzymał on za powojenną działalność gospodarczą, m.in. w radzie nadzorczej spółki chemicznej Ruhrchemie AG. Z wnioskiem o uhonorowanie go wystąpili przedstawiciele niemieckiego przemysłu.

W trakcie toczącego się wówczas we Frankfurcie nad Menem procesu oświęcimskiego nagłośniono jednak przeszłość Buetefischa. Okazało się wtedy, że był jednym z dyrektorów niemieckiego koncernu chemicznego IG Farben, który w czasie wojny prowadził fabrykę tuż obok obozu Auschwitz. Do pracy w tej fabryce zmuszano tysiące więźniów. Buetefisch został za to został skazany w 1948 roku w procesie norymberskim na sześć lat więzienia.

Wkrótce po ujawnieniu tej informacji kancelaria prezydenta RFN zapowiedziała zbadanie sprawy, a po potwierdzeniu oskarżeń szef państwa zażądał od odznaczonego zwrotu orderu.

Drugi przypadek to ceniony profesor Hans Schwerte, który w latach 1970–1973 był rektorem politechniki w Akwizgranie. W rzeczywistości nazywał się Hans Ernst Schneider i przed 1945 rokiem był oficerem SS w Ahnenerbe, nazistowskiej organizacji pseudobadawczej podlegającej Heinrichowi Himmlerowi. Schneider kierował w niej komórką odpowiedzialną za "akcję naukową" SS na okupowanych terytoriach. Po wojnie zatarł za sobą ślady i przybrał nowe nazwisko, pod którym zbudował od podstaw karierę akademicką.

W 1983 roku za zasługi dla współpracy akademickiej z sąsiednimi krajami otrzymał Krzyż Zasługi I Klasy, jeden z niższych stopni Federalnego Krzyża Zasługi. Prawda o nim wyszła na jaw dopiero w 1995 roku. Gdy holenderscy dziennikarze szykowali demaskatorski materiał o jego prawdziwej tożsamości, Schwerte uprzedził publikację i pod koniec kwietnia 1995 roku sam ujawnił, kim był. W efekcie stracił nie tylko Krzyż Zasługi, ale też tytuł profesora, habilitację i emeryturę urzędniczą.

Emerytowany prof. Norbert Frei z Uniwersytetu im. Fryderyka Schillera w Jenie, który badał praktykę nadawania orderów przez prezydentów RFN i ich stosunku do zbrodni nazistowskich, powiedział PAP, że odebranie odznaczeń Buetefischowi i Schwertemu wynikało zarówno z ich nazistowskiej przeszłości, jak i z jej tuszowania. (Te decyzje) miały podłoże wewnętrzno-polityczno-moralne – podkreślił.

Podstawą do odebrania Federalnego Krzyża Zasługi jest ustawa o tytułach, orderach i odznaczeniach. Biuro prasowe prezydenta Niemiec przekazało PAP, że zgodnie z przepisami warunkiem cofnięcia odznaczenia jest sytuacja, w której osoba odznaczona okazuje się go niegodna, np. popełni hańbiące przestępstwo.

"Z reguły tym warunkiem jest prawomocny wyrok skazujący na karę pozbawienia wolności. W przypadku ujawnienia informacji o takim wyroku (wydanym wobec) odznaczonego lub o innych poważnych okolicznościach, które podważają jego upoważnienie do posiadania orderu, Urząd Prezydenta bada, czy spełnione są przesłanki do odebrania odznaczenia" – wyjaśniło biuro prasowe.

Poinformowało zarazem, że z uwagi na zasadę poufności nie może poinformować o przypadkach odebrania odznaczenia i nie prowadzi w tym zakresie statystyk. Wskazało zarazem, że odebranie Orderu Zasługi zazwyczaj poprzedza pismo, które daje możliwość dobrowolnego zwrotu odznaczenia. "W przeszłości zazwyczaj stosowano się do tego wezwania, dlatego odznaczenia odbierane są rzadko" – podkreślono.

Z dotychczasowych doniesień medialnych wynika, że poza dwukrotnym odebraniem Federalnego Krzyża Zasługi z powodu kompromitującej przeszłości odznaczonych podobnych przypadków nie było. Media nie odnotowały sytuacji, w których powodem odebrania byłby bieżący konflikt polityczny lub dyplomatyczny.

Najwyższe niemieckie odznaczenie, podobnie jak polski Order Orła Białego, mogą otrzymać także cudzoziemcy. Warunkiem są szczególne zasługi dla RFN. Już w pierwszych latach po ustanowieniu orderu odznaczano nim licznych zagranicznych przywódców i polityków. Wśród wyróżnionych obcokrajowców znaleźli się m.in. amerykański generał Lucius D. Clay, organizator mostu powietrznego z pomocą dla Berlina, oraz wieloletni szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, noblista Muhammad el-Baradei.

Order trafił też do Polaków zasłużonych dla stosunków polsko-niemieckich. W 2001 roku Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi uhonorowano Władysława Bartoszewskiego za zasługi na rzecz pojednania Niemców, Polaków i Żydów. Za wkład w pojednanie i współpracę polsko-niemiecką Krzyżem Wielkim II Klasy odznaczono byłego premiera Józefa Oleksego, a Krzyżem Wielkim Zasługi z Gwiazdą i Wstęgą - ambasadora Janusza Reitera.

Order odebrano tylko dwukrotnie, ale kontrowersje wokół odznaczonych osób wracały regularnie. Najgłośniejszym przykładem jest były szef FIFA Sepp Blatter. W 2006 roku otrzymał on Wielki Krzyż Zasługi m.in. za wkład w organizację mistrzostw świata w piłce nożnej w Niemczech. Niemiecka prasa pisała wówczas, że odznaczenie otrzymał "w wątpliwych okolicznościach". Gdy w FIFA wybuchła afera korupcyjna, odebrania orderu Blatterowi domagali się politycy niemal wszystkich frakcji w Bundestagu. Prezydent Joachim Gauck w 2015 roku ocenił w rozmowie z telewizją Sky, że na taki krok praktycznie nie ma szans, a sam sceptycyzm opinii publicznej nie wystarcza.

Odbieranie najwyższych odznaczeń w innych krajach Europy

Odbieranie najwyższych odznaczeń zdarzało się także w innych krajach Europy. We Francji Legii Honorowej, najwyższego odznaczenia państwowego, pozbawiono amerykańskiego kolarza Lance'a Armstronga w następstwie ujawnienia afery dopingowej. Order, przyznany mu w 2005 roku, cofnięto. Sportowca pozbawiono też siedmiu tytułów zwycięzcy Tour de France.

We Włoszech najwyższego odznaczenia tego kraju, Orderu Zasługi Republiki Włoskiej, pozbawiono prezydenta Syrii Baszara al-Asada. Otrzymał je w 2010 roku, a stracił dwa lata później, na mocy dekretu ówczesnego prezydenta Włoch Giorgia Napolitano w związku z brutalnymi represjami stosowanymi przez reżim Asada wobec syryjskiej ludności cywilnej.

Z kolei po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Włochy cofnęły odznaczenia przyznane rosyjskim dygnitarzom. Dwoma dekretami z maja 2022 roku prezydent Sergio Mattarella pozbawił "za bycie niegodnym (odznaczenia – PAP)" Orderu Gwiazdy Włoch m.in. premiera Rosji Michaiła Miszustina i ówczesnego ministra przemysłu i handlu Denisa Manturowa. W sierpniu tego samego roku odebrano kolejnych 10 odznaczeń.

Kontrowersje wokół Orderu Orła Białego dla Gerharda Schroedera

Inną kontrowersyjną postacią jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, od lat pozostający w bliskich relacjach z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. W 2002 roku dostał on z rąk prezydenta Polski Aleksandra Kwaśniewskiego Order Orła Białego, wraz z ówczesnym prezydentem Niemiec Johannesem Rauem, "w uznaniu znamienitych zasług w rozwijaniu współpracy między Polską a Niemcami".

W marcu 2022 roku, po rozpoczęciu przez Rosję inwazji na Ukrainę, w polskiej opinii publicznej pojawiły się głosy domagające się odebrania odznaczenia Schroederowi. W kwietniu tego samego roku – jak w rozmowie z Polskim Radiem ujawnił wówczas sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera – tematem zajęła się Kapituła Orderu Orła Białego pod przewodnictwem prezydenta Andrzeja Dudy. Sprawy nie rozstrzygnięto. Dera podkreślał, że odebranie odznaczenia jest trudne, bo w praktyce wymagałoby prawomocnego wyroku.

Portal Demagog ocenił tezę Dery jako fałszywą, podkreślając, że polskie prawo nie uzależnia odebrania orderu od wyroku sądu – jest to akt uznaniowy prezydenta. Zgodnie z art. 36 ustawy o orderach i odznaczeniach prezydent, po zasięgnięciu opinii Kapituły, może pozbawić odznaczenia osobę, która dopuściła się czynu, wskutek którego stała się niegodna orderu lub odznaczenia. Wyrok sądu nie jest w tym celu wymagany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZdumiewające słowa z Niemiec. "Włoszka i Polak chcą siedzieć przy stole, ale kanclerz ma opory" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj