Prezydent Rumunii zaznaczył we wpisie na platformie X, że za sterami myśliwca, który strącił drona, siedział rumuński pilot. "Obecnie zespoły z odpowiednich instytucji przeczesują teren, aby dostarczyć jak najwięcej szczegółów o tym incydencie" - poinformował.
W tym samym czasie zaczęło się rosyjskie bombardowanie Kijowa
Ministerstwo obrony Rumunii podało, że dron zestrzelono za pomocą rakiety wystrzelonej przez F-16 "nad niezamieszkanym obszarem w pobliżu miejscowości Padina w okręgu Buzau" na wschodzie kraju. Komunikat prezydenta został opublikowany w podobnym czasie, gdy w stolicy Ukrainy, Kijowie, ogłoszono alarm powietrzny z powodu rosyjskiego ataku.
Mieszkańcy zostali natychmiast ostrzeżeni
Rumuński resort obrony poinformował, że ok. godz. 9.40 (8.40 w Polsce) radary wykryły obiekt około 20 km na wschód od miejscowości Sulina, który następnie wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną. Sulina jest położona nieopodal granicy z Ukrainą. Jak przekazał portal Digi24, Główny Inspektorat ds. Sytuacji Nadzwyczajnych rozesłał chwilę później do mieszkańców powiatów Tulcza i Braiła ostrzeżenie.
Myśliwce ruszyły do akcji
Do śledzenia obiektu wysłano dwa włoskie myśliwce Eurofighter Typhoon, służące w Rumunii w ramach misji NATO Air Policing, oraz dwa F-16 rumuńskich sił powietrznych. Jeden z nich zestrzelił bezzałogowca. Pełniący obowiązki ministra obrony Radu-Dinel Miruta pogratulował w poście na Facebooku siłom powietrznym i zaznaczył m.in., że inwestycje w obronność przynoszą efekty.
To nie pierwszy taki przypadek w Rumunii
Agencja AFP przypomniała, że wtargnięcia bezzałogowców w przestrzeń powietrzną Rumunii zdarzają się stosunkowo często, ale po raz pierwszy drona zestrzeliły rumuńskie siły powietrzne. W 2025 roku w Rumunii przyjęto prawo, które tworzy ramy prawne dla zestrzeliwania i przejmowania bezzałogowców. Jak zauważyła AFP, przepisy te zostały po raz pierwszy zastosowane w piątek. Rumunia i Unia Europejska obarczają odpowiedzialnością za wtargnięcia dronów Rosję, która prowadzi wojnę napastniczą z Ukrainą. Do jednego z najpoważniejszych incydentów tego typu w Rumunii doszło w nocy z 28 na 29 maja, kiedy dron przenoszący ładunek wybuchowy runął na dom mieszkalny w miejscowości Galati przy granicy z Ukrainą. Dwie osoby zostały wówczas ranne.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
