Letni urlop nad Bałtykiem zakończył się najgorszym możliwym scenariuszem. W Niemczech lekarze potwierdzili pierwszy w tym roku zgon wywołany infekcją bakteriami z rodzaju Vibrio. Gdy temperatura morskiej wody przekracza 20 stopni Celsjusza, te niewidzialne drobnoustroje stają się wyjątkowo agresywne. Jak podaje RMF FM, statystyki zakażeń niepokojąco rosną.
Tragiczne skutki kąpieli. Pierwsza ofiara śmiertelna w tym sezonie
Urząd Zdrowia i Spraw Społecznych w Berlinie potwierdził trzy przypadki groźnych infekcji, do których doszło tego lata. Dwie zakażone osoby wypoczywały tuż przed chorobą w Meklemburgii-Pomorzu Przednim nad Bałtykiem. Lokalizacja zakażenia trzeciego pacjenta wciąż pozostaje nieznana.
Dla jednego z urlopowiczów infekcja okazała się śmiertelna. Pacjent zmarł po niespełna trzech tygodniach od wystąpienia pierwszych objawów. Wszyscy trzej poszkodowani mieli ponad 75 lat. Jak podaje RMF FM, zakażenia rozwinęły się najprawdopodobniej po tym, jak otwarte rany pacjentów miały kontakt z morską wodą. U dwóch osób infekcja skóry szybko przekształciła się w ciężką, zagrażającą życiu sepsę.
Upały sprzyjają bakteriom. Woda w morzu jest za ciepła
Bakterie Vibrio (popularne przecinkowce) naturalnie występują w wodach słodkich, słonawych i słonych. Prawdziwe zagrożenie stwarzają jednak podczas letnich fal upałów. Gdy temperatura wody powierzchniowej przekracza 20 stopni Celsjusza, drobnoustroje te namnażają się w błyskawicznym tempie.
Eksperci wskazują, że ocieplenie klimatu oraz nawożenie wód drastycznie pogarszają sytuację. Okres wysokiego ryzyka trwa zazwyczaj od maja do października. Jak podaje RMF FM, w poprzednich latach służby odnotowywały średnio jeden przypadek zakażenia do połowy lipca – w tym roku wykryły już trzy takie zdarzenia.
Kto znajduje się w grupie ryzyka?
Bakteria wnika do organizmu najczęściej przez skaleczenia i uszkodzenia skóry. Do zakażenia może dojść również po zjedzeniu surowych ryb lub owoców morza. Lekarze ostrzegają, że bakteria atakuje ze szczególną siłą osoby o obniżonej odporności. Na ciężki przebieg infekcji narażone są przede wszystkim: osoby starsze (po 75. roku życia), pacjenci z chorobami wątroby, osoby cierpiące na cukrzycę, pacjenci z poważnymi schorzeniami układu krążenia i serca.
Jakich objawów nie wolno lekceważyć?
Jeśli po kąpieli w morzu zauważysz u siebie niepokojące sygnały, działaj natychmiast. Do głównych objawów zakażenia przecinkowcami należą: silne zaczerwienienie i pieczenie skóry wokół rany, wysoka gorączka i dreszcze, uporczywy bór głowy, ból brzucha, nudności oraz wymioty.
W przypadku wystąpienia takich dolegliwości niezwłocznie udaj się do lekarza lub na SOR. Medycy leczą zakażenie bakteriami Vibrio za pomocą silnej antybiotykoterapii – w tym przypadku kluczowy jest czas reakcji.
Jak bezpiecznie korzystać z kąpieli morskich?
Eksperci apelują o zachowanie podstawowych środków ostrożności. Jeśli masz na ciele większe, świeże lub otwarte rany, całkowicie zrezygnuj z wchodzenia do Bałtyku. Drobne skaleczenia zawsze zabezpieczaj solidnym, wodoodpornym plastrem. Jeżeli Twoja rana przypadkowo zetknie się z wodą morską, jak najszybciej przemyj ją obficie czystą wodą z kranu i uważnie obserwuj stan skóry przez kolejne dni.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
