"Niestety, obecnie wiadomo o 27 zabitych. I ta liczba może nie być ostateczna" - napisał Tkaczenko na Telegramie. Jak dodał, co najmniej 42 osoby zostały ranne, w tym czworo dzieci.
Trwa akcja ratunkowa
Bilans ofiar może jeszcze wzrosnąć - podkreślił w sobotę Tkaczenko na Telegramie. Wśród zabitych jest przewodniczący hromady (gminy) Dmytriwka w obwodzie kijowskim Taras Didycz. Władze obwodu przekazały, że na miejscu trwa akcja ratunkowa, a także likwidowanie skutków ostrzału, eksplozji i pożaru.
Ogromny pożar w magazynach
Władze lokalne informowały w piątek późnym wieczorem o pożarze w pomieszczeniach magazynowych na terenie jednego z przedsiębiorstw w miejscowości Myła w pobliżu Buczy. Słychać było tam eksplozje. Uszkodzone zostały także dom opieki oraz budynki prywatne. Prokuratura generalna wszczęła śledztwo w sprawie okoliczności wybuchu na terenie zakładu po ataku wroga, a także pod kątem „ewentualnego zaniedbania służbowego” przez urzędników obwodu kijowskiego.
Zełensky o ukaraniu winnych niedopatrzeń
O potrzebie ukarania winnych w niedopełnieniu obowiązków służbowych napisał w sobotę na Telegramie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Obowiązują jasne przepisy: amunicja nie może znajdować się w pobliżu domów ani innych budynków mieszkalnych. Z pewnością zostaną wyciągnięte konsekwencje" - podkreślił. W nocy z piątku na sobotę wojsko Rosji zaatakowało 10 z 24 obwodów Ukrainy, w tym odeski (na południu kraju), sumski (na północnym wschodzie) i chersoński (na południowym wschodzie). W Chersoniu w ataku dronowym jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne, o czym informował w sobotę szef obwodowej administracji wojskowej Ołeksandr Prokudin. Dodał, że bezzałogowce uderzyły w kilka miejsc w mieście, w tym w placówkę medyczną.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
