Dziennik.pl logo

Rosyjski atak przy polskiej granicy. Jest reakcja Komisji Europejskiej

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen/East News
"Z najwyższą powagą traktujemy wszelkie zagrożenia na wschodnich granicach i dlatego prowadzimy działania, które mają na celu wzmocnienie potencjału, by reagować na te zagrożenia" – powiedział w poniedziałek rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill, komentując rosyjski atak tuż przy polskiej granicy.

Wielokrotnie potępialiśmy takie incydenty i oczywiście solidaryzujemy się ze wszystkimi państwami członkowskimi, które dotykają tego rodzaju zdarzenia, czy to w pobliżu granicy, czy też w postaci naruszeń przestrzeni powietrznej przez drony, z jakimi mieliśmy do czynienia, w tym ostatnio w Polsce – powiedział rzecznik KE.

"Szereg działań" Unii Europejskiej

Gill przypomniał, że UE podjęła szereg działań, by wzmocnić europejską obronność, wśród nich było ustanowienie programu pożyczek SAFE oraz złagodzenie zasad budżetowych, by państwa mogły swobodnie zwiększać wydatki na obronność.

Działania, które prowadzimy, mają na celu zapewnienie naszych obywateli w Polsce i innych krajach, że podejmujemy wszelkie możliwe kroki, by wzmocnić europejski potencjał w zakresie reagowania na te zagrożenia i skutecznego przeciwdziałania im w przyszłości – podkreślił rzecznik KE.

Kallas: Chodzi o zastraszenie Zachodu

Wcześniej szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, która jest jednocześnie wiceprzewodniczącą KE, oświadczyła, że celem rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę, tuż przy granicy z Polską, było zastraszenie państw Zachodu, aby przestały okazywać wsparcie Kijowowi. Jak dodała, Zachód powinien pokazać, że się nie boi, wzmacniając swoją pomoc dla Ukrainy.

Rosyjski atak przy granicy z Polską

W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.

W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

Na specjalnej odprawie w niedzielę wieczorem premier Donald Tusk podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPrzeszedł 1650 km z 15-kilogramowym krzyżem. Ten film daje do myślenia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj