"Siły ukraińskie skutecznie zatrzymały rosyjskie postępy do poziomu bliskiego zeru do marca 2026 roku, a następnie przeprowadziły skuteczne kontrataki w pobliżu Kupiańska, Ołeksandriwki i Łymanu" – napisano w opublikowanej w weekend analizie ISW. Ponadto, jak zauważa waszyngtoński think tank, działania strony ukraińskiej zmusiły Rosjan do wycofania się z obwodu dniepropietrowskiego.
Sukcesy Ukraińców na froncie
Armia rosyjska zanotowała niewielkie, ale istotne sukcesy w walkach o Konstantynówkę w obwodzie donieckim. Mimo tego, ostatnie sukcesy po stronie ukraińskiej, w tym w pobliżu miasta Łyman w tym samym regionie, doprowadziły do odsunięcia perspektywy rosyjskiej ofensywy z północy, jaka zagrażała Słowiańskowi i całemu tzw. pasowi twierdz na Donbasie; są to duże miasta w obwodzie donieckim pozostające nadal pod kontrolą ukraińską: Konstantynówka, Drużkiwka, Kramatorsk i Słowiańsk.
Jak ocenił w "Daily Telegraph" emerytowany brytyjski pułkownik Hamish de Bretton-Gordon, odbicie przez siły ukraińskie terytorium o powierzchni ponad 200 km kwadratowych wokół Łymanu dowodzi, że Siły Zbrojne Ukrainy potrafią skutecznie odpychać wojska rosyjskie. Rejon Łymanu to kluczowy węzeł kolejowy i drogowy na wschodzie Ukrainy.
Sukcesy potwierdzone przez Rosjan
Według ISW ukraińskie sukcesy w tym obszarze potwierdzają także rosyjscy blogerzy, analizujący sytuację na linii frontu. "Jedno ze źródeł dodaje, że siły ukraińskie prawdopodobnie otoczyły jednostki rosyjskie w pobliżu Iwaniwki (miejscowość położona na północ od Łymanu – PAP)" – napisano w analizie ISW.
Apel wojskowych Rosji do Putina
"Sytuacja pozostaje dynamiczna i rosyjscy dowódcy prawdopodobnie apelują do rosyjskiego przywódcy Władimira Putina o ogłoszenie masowej mobilizacji, która odbudowałaby ich zdolności do utrzymania inicjatywy" – czytamy w materiale think tanku.
Przygotowania do mobilizacji w Rosji potwierdził 11 sierpnia prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, powołując się na dane ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR). Według niego Rosja planuje przeprowadzenie po wyborach do Dumy Państwowej, zaplanowanych na 18-20 września, powszechnej mobilizacji kilkuset tysięcy ludzi do końca roku oraz kolejnej fali w 2027 roku.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.
