Dziennik.pl logo

Szef MSZ Włoch: Rosja dobrze wie, że przegrałaby wojnę z Zachodem

Szef MSZ Włoch Antonio Tajani
Szef MSZ Włoch Antonio Tajani/East News
Szef MSZ Włoch, wicepremier Antonio Tajani ocenił w poniedziałek, że atak drona na pociąg w Ukrainie tuż przy granicy z Polską to kolejny przykład rosyjskiej prowokacji. Jak stwierdził w wywiadzie radiowym, to także sygnał ze strony Moskwy, by Zachód przestał pomagać Ukrainie. Jednak zdaniem Tajaniego "Rosja dobrze wie, że przegrałaby wojnę z Zachodem".

W rozmowie z włoską stacją Radio 24 szef dyplomacji oświadczył odnosząc się do niedzielnego uderzenia dronowego w pobliżu granicy z Polską, że "to następny sygnał ze strony Rosji, która mówi: uwaga, nie pomagajcie Ukrainie".

Szef MSZ Włoch: Rosja testuje reakcje Zachodu

Oczywiście Rosja wysyła sygnały, dopuszcza się prowokacji, testuje reakcje Zachodu – dodał Tajani. Wyraził opinię, że "w tym przypadku należy być zawsze stanowczym, bo Rosja nie może kontynuować tej agresji".

Jednocześnie włoski wicepremier zaznaczył, że nie należy też stracić "zdolności" do "mediacji, dialogu".

Szef MSZ Włoch: Z całą pewnością nie damy się zastraszyć

Z całą pewnością nie damy się zastraszyć, ale jesteśmy zwolennikami silnej akcji na rzecz pokoju i mamy nadzieję, że uda się zorganizować rozmowy między (Władimirem) Putinem i (Wołodymyrem) Zełenskim, może przy mediacji amerykańskiej, a także, oby, ze strony Indii, Chin – podkreślił.

Ważne jest to, by osiągnięto pokój – powiedział Tajani i zapewnił, że Włochy dalej wspierają Ukrainę.

Szef MSZ Włoch: Rosja dobrze wie, że przegrałaby wojnę z Zachodem

Odnosząc się do napięcia między Rosją a Europą, szef MSZ oświadczył: Uważam, że nikt nie ma zamiaru prowadzić wojny.

Również Rosja moim zdaniem nie ma zamiaru wywoływać żadnej wojny, ponieważ dobrze wie, że przegrałaby ją z Zachodem. Rosja zostałaby pokonana, dlatego nie sądzę, aby opłacało się jej rozpoczynać wojnę – dodał Tajani.

Atak Rosji przy granicy z Polską

W niedzielę nad ranem polskie systemy wykryły atak kilkunastu odrzutowych dronów Gerań-5 w zachodniej Ukrainie. Polskie wojsko poderwało myśliwce, a służby ostrzegły przed zagrożeniem mieszkańców przygranicznych województw.

W bezpośredniej bliskości granicy z Polską odnotowano dwa uderzenia dronów. W wyniku jednego z nich uszkodzona została lokomotywa pociągu pasażerskiego, który znajdował się 2 km od granicy z Polską na stacji Jagodzin. Ukraiński portal Suspilne podał, powołując się na zastępcę dyrektora ukraińskich kolei Ukrzaliznycia, że pociąg jechał z Kijowa do Warszawy. Drugi dron uderzył w stację benzynową w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin.

Ukraińskie koleje państwowe Ukrzaliznycia przypuszczają, że celem rosyjskiego ataku w pobliżu granicy z Polską, w wyniku którego uszkodzono lokomotywę pociągu pasażerskiego, mógł być pociąg dyplomatyczny, który wcześniej opuścił stację Jagodzin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZnaczące słowa o pozycji Polski w Unii. "Z Brukseli widać to wyraźnie" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj