Dziennik Gazeta Prawana logo

Iracki premier chce dostawać maile od terrorystów

12 października 2007, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ani prośby, ani groźby nie przynoszą skutków. Iraccy terroryści wciąż atakują, co chcą, kiedy chcą i kogo chcą. Iracki premier wpadł więc na pionierski sposób walki z islamskimi bojownikami. Założył sobie skrzynkę e-mailową, aby kontaktować się z nimi mailem. Wtedy z całą pewnością zamachów będzie mniej, bo jak taki uzbrojony po zęby terrorysta wyleje swoje żale w liście do premiera, to przejdzie mu ochota na podrzynanie gardeł zakładników.
Niestety, dziwaczny pomysł premiera kompletnie się nie sprawdza. Wczoraj na skrzynkę szefa rządu dotarły tylko dwa maile. W dodatku nie od terrorystów.

Na szczęście, w Iraku wciąż działają tradycyjne metody kontaktu. Wczoraj jedenaście ugupowań partyzanckich przekazało przez pośredników chęć zaprzestania ataków, jeśli Amerykanie ogłoszą plan wycofania wojsk z Iraku.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj