W nowym sondażu dla "GW" liderem jest KO z wynikiem 31,6 proc. Drugie miejsce zajmuje PiS (21,6 proc.), a podium zamyka Konfederacja (12,3 proc.). Próg wyborczy przekraczają jeszcze Konfederacja Korony Polskiej z rezultatem 8,2 proc. oraz Nowa Lewica uzyskująca 7 proc.
Rozkład mandatów w nowym Sejmie
"Fakt" zastanawia się, co taki układ sondażowy oznaczałby dla uzyskania większości sejmowej wynoszącej 231 posłów. Koalicja Obywatelska miałaby 196 mandatów, zaś z Lewicą (24) miałaby łącznie 220 mandatów. Natomiast teoretyczna koalicja PiS (135) z Konfederacją (63) mogłaby liczyć łącznie 198 posłów – wylicza gazeta. Z kolei Konfederacja Korony Polskiej uzyskałaby 42 mandaty. Tyle że prezes PiS Jarosław Kaczyński niejednokrotnie podkreślał, że nie zamierza współpracować z partią Grzegorza Brauna.
Prof. Chwedoruk: Taka sytuacja jest niemożliwa
Co istotne, z najnowszych sondaży wynika też, że teoretyczna wspólna lista wyborcza KO i Lewicy dostałaby mniejsze poparcie niż przy oddzielnym starcie obu partii – mianowicie 214 zamiast 220 mandatów.
Czy realny jest zatem scenariusz, pyta "Fakt", że po wyborach parlamentarnych w 2027 roku nikt nie będzie w stanie uzbierać większości 231 posłów? Myślę, że taka sytuacja jest niemożliwa. Mówiąc brutalnie – władza jest czymś, co pozwala przeskoczyć ponad wykopanymi wcześniej podziałami – mówi dziennikowi prof. Rafał Chwedoruk.
Prof. Chwedoruk: Tusk ma trzy zadania
Według politologa "Donald Tusk ma trzy zadania". Po pierwsze, utrzymanie pierwszego miejsca dla Koalicji Obywatelskiej, co przy podziale mandatów wedle metodą D'Hondta premiuje jego partię – mówi ekspert.
Zdaniem Chwedoruka "drugie zadanie jest związane z tym, aby Nowa Lewica wyprzedziła w sondażach jeden z prawicowych komitetów". Na pewno nie wyprzedzi PiS, z dzisiejszej perspektywy wyprzedzenie Konfederacji również nie wydaje się proste. Natomiast gdyby zakończyła się wojna w Ukrainie, to pozycja partii Grzegorza Brauna może być dużo bardziej złożona. Wyprzedzenie Korony w realiach D'Hondta może przybliżać Tuska i Lewicę do celu – spostrzega profesor.
Zadanie trzecie to działanie na rzecz tego, by podtrzymać pluralizm na prawicy. Bo sytuacja, w której są tam trzy konkurujące ze sobą podmioty, jest bardzo korzystna dla KO – kwituje prof. Chwedoruk.