Burza może odroczyć start wahadłowca - denerwują się w Amerykańskiej Agencji Kosmicznej. Nie chcą ryzykować życia astronautów. Przypadkowe trafienie pioruna może zakończyć się tragedią.
"Jest jedna szansa na cztery, że prom wystartuje" - mówi Kathy Winters, która przygotowuje prognozy dla misji. Powód? Nad przylądkiem Canaveral zbierają się burzowe
chmury. Lot w takich warunkach jest niebezpieczny. W prom nie musi nawet trafić piorun - by doszło do nieszczęścia, wystarczy samo przejście przez chmury burzowe. Są one naładowane
elektrycznością. Gdy prom przez nie przeleci, wyładowania mogą uszkodzić jego delikatną elektronikę. NASA ma czas do 19 lipca, by zdążyć z misją. Wtedy zamyka się okno startowe i trzeba
będzie czekać kilka miesięcy na kolejną szansę wysłania wahadłowca w kosmos.
Zgodnie z planem Discovery polecieć ma na Międzynarodową Stację Kosmiczną w sobotę.
Zgodnie z planem Discovery polecieć ma na Międzynarodową Stację Kosmiczną w sobotę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|